
Umieściłem ten tekst w dziale "Relaks", ale zrobiłem to tylko z przekory. Sprawa z którą piszę do Was, to z pewnością nie jest relaks. Ale nie jest też tak strasznie, jak niektórzy mówią ;-) Jeśli studiujecie, to teraz macie zapewne sesję. Zaraz po niej zapraszam na staż do naTemat. Mamy kilka wolnych miejsc. Mamy też kilka niezwykłych historii sukcesu.
REKLAMA
Wiele osób, które w zeszłym roku przyszły do naTemat na staż, ma dziś najważniejsze i najbardziej odpowiedzialne stanowiska w firmie. Martyna jest świetnym menadżerem blogów; Janusz wie wszystko o konstrukcji naszego serwisu i o naszej społeczności; Michał był stażystą, potem reporterem, dziś jest drugim wydawcą strony głównej; inny Michał jak równy z równym polemizuje z Mariuszem Kolonko.
Mógłbym godzinami opowiadać o ludziach, którzy tworzą naTemat. Żałuję, że nie mam na to czasu. Są to bowiem wyjątkowe historie sukcesu. Motywują także mnie, choć w tym zawodzie spędziłem wiele lat.
naTemat otwiera tego lata program stażowy. W tym roku dotyczy on tylko newsroomu. Być może w przyszłości będziemy zapraszali na staże także do innych działów.
Zapraszamy więc wszystkich, którzy chcą zacząć w dziennikarstwie. Z doświadczeniem i bez. naTemat daje wyjątkową (wiem to, bo byłem w wielu miejscach) możliwość zrobienia kariery w mediach. Daje też bardzo szybką możliwość przejścia ze stażu do zatrudnienia. Sądzę że niewiele jest miejsc, w których te możliwości są tak duże. W których dawka wiedzy jest tak intensywnie podawana.
Nie przekonuję Was, że jest to najłatwiejsze miejsce. Mamy w ogrodzie leżaki, ale niestety niewiele czasu, by na nich się wyciągać w słońcu. Jeżeli jednak na serio myślicie o karierze, to jest to jest to doskonałe miejsce na start. Każdy Wasz dobry tekst ukaże się na stronie, każdy Wasz dobry pomysł zostanie dostrzeżony i zrealizowany. Każda fajna inicjatywa zostanie doceniona. Nie będziecie walić głową w szklany sufit. Konkurentem dla siebie będziecie tylko Wy sami.
Jeśli więc chcecie ubiegać się o staż w naTemat, to wyślijcie CV do Oli Goździk
[email protected]
[email protected]
Nie załączajcie ani listu motywacyjnego, ani Waszych tekstów z innych miejsc (jeśli je macie).
Mam nadzieję, że spotkamy się w redakcji.
Tomek Machała
redaktor naczelny, dyrektor zarządzający
naTemat.pl
redaktor naczelny, dyrektor zarządzający
naTemat.pl
