Tomasz Jakubiak
Tomasz Jakubiak zmarł rok temu Fot. Instagram / tomekjakubiak_fundacja

Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku. 41-letni kucharz odszedł po heroicznej walce z rzadkim nowotworem dwunastnicy. W rocznicę śmierci gwiazdy "MasterChefa" jego żona, Anastazja Jakubiak, zwróciła się na Instagramie z poruszającą prośbą do fanów.

REKLAMA

Na profilu Fundacji w Kosmosie im. Tomka Jakubiaka pojawił się post Anastazji Jakubiak. "30 kwietnia. Dzisiaj mija rok. Tomek to była energia nie do zatrzymania, śmiech, luz, pasja do jedzenia i do ludzi. To nie jest dzień ciszy i smutku. To dzień wdzięczności. Za to, jaki był Tomek za to, ile nam zostawił" – napisała żona Tomasza Jakubiaka.

I zwróciła się z prośbą do fanów: "Pomóżcie nam pamiętać o radości, jaką rozsiewał wkoło. Napisz swoje wspomnienie, myśl czy historię związaną z Jakubiakiem. Niech to miejsce tu, dzisiaj – żyje". Po czym dodała: "Dziękuję, że jesteście z nami, dziękuję za każde wsparcie, każde słowo i wysyłaną energię".

Rocznica śmierci Tomasza Jakubiaka. Internauci wspominają kucharza

Pod spodem pojawiło się całe morze wspominkowych komentarzy. "Poznaliśmy go przypadkiem, wylądowaliśmy na kolacji, którą dla nas przygotował w mieszkaniu, w którym mieszkał. Ja i mąż u obcego gościa poznanego przypadkiem. Wtedy jeszcze nie gotował w tv. Jaka to była uczta dla zmysłów. Kolacja, której smaku nie zapomnimy nigdy! Cudowny, przeradosny człowiek z pasją" – napisała jedna z internautek.

Ktoś inny wspominał: "Pamiętam swoje warsztaty kulinarne z Tomkiem, jak wszystkich witał przy wejściu jak stary, dobry kumpel. Niesamowita energia, przeplatana pasją, radością i genialnym smakiem. Cudowne to były warsztaty!". Jeszcze inna użytkowniczka Instagrama napisała: "Osobiście nie znałam Pana Tomka, ale każdy post i odcinek kulinarny z nim był piękny. Wkładał tyle serca w kuchnię, że 'Kochane Glodomory' to uwielbiały".

Tomasz Jakubiak walczył z rakiem dwunastnicy

Przypomnijmy: w 2024 roku Tomasz Jakubiak bardzo schudł, co zauważyli jego fani. Autor książek kulinarnych i juror programów z serii "MasterChef" wyjawił potem, że choruje na raka jelit i dwunastnicy. Z czasem guzy zaczęły rozprzestrzeniać się po jego ciele, przejęły część kręgosłupa i nogi.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kucharzowi założono specjalną sondę, przez którą był dokarmiany. Po serii chemioterapii w polskim szpitalu wyjechał do Izraela. Tam przebadano go na nowo i "podano nowy protokół chemii". Kucharz spędził długie tygodnie na szpitalnych łóżkach, dlatego później musiał stopniowo wracać do sprawności. Po powrocie z Izraela jego stan zaczął się poprawiać.

W marcu 2025 roku kucharz poczuł się bardzo źle, miał wodę w płucach. Medycy przewieźli go do Aten, by tam kontynuować leczenie. Niestety, 30 kwietnia nadeszła smutna wiadomość o śmierci uwielbianego kucharza, który został zapamiętany jako jedna z najbardziej pogodnych i energicznych osób w branży.

W późniejszym wywiadzie Anastazja Jakubiak wyznała, że ostatnie słowa jej męża dotyczyły ich wówczas 4-letniego syna. Kucharz poprosił, aby powiedziała "bąblowi, gdzie spotkają się następnym razem". – Powiedział, że spotkają się w Kosmosie. On (syn – przyp. red.) od małego zawsze mówił, jak wchodził na barana do Tomka: 'Tata, lecimy w kosmos' – wspomniała. Stąd też nazwa Fundacja w Kosmosie oraz tytuł wydanej w tym roku książki Anastazji Jakubiak "Spotkajmy się tam, w Kosmosie".