
Od 11 września ma się zacząć związkowa jesień – szeroka koalicja związków zacznie antyrządowe protesty. Politycy PO zdają się przygotowywać na to odpowiedź, bo Parlamentarny Zespół Wolnego Rynku przygotuje raport, w którym opisze horrendalne koszty utrzymania etatowych działaczy i ich biur. W Kampanii Węglowej wynoszą one 30 mln zł, a w KGHM 10 mln zł rocznie.
Raport o kosztach działania związków zawodowych w państwowych firmach, urzędach, agencjach rządowych, szkołach i na uniwersytetach przygotuje Parlamentarny Zespół Wolnego Rynku – informuje "Gazeta Wyborcza". Ma to być odpowiedź na przygotowywaną przez związkowców falę strajków, która rozpocznie się od 11 września. Kierowany przez Michała Jarosa z Platformy Obywatelskiej zespół chce nagłośnić takie patologie jak konieczność płacenia za etaty związkowców, utrzymywania ich biur i zbierania od pracowników składek na działalność związków. Koszty dla firm są ogromne.
Ale to tylko część kosztów utrzymania związkokracji, bo dotychczas nikt nie zbadał jakie są koszty działania związków w agencjach rządowych (np. Agencji Nieruchomości Rolnych czy Agencji Rynku Rolnego), na uniwersytetach czy w szkołach. Dlatego posłowie liczą, że jeśli przygotowany przez nich raport wywoła społeczne oburzenie, będą mogli wznowić prace nad ustawą ograniczającą przywileje związków. Podstawowa zmiana zakłada zniesienie finansowania związków z budżetu firmy – jedynym źródłem dochodu miałyby być składki.
Związkowy punkt widzenia przedstawia na swoim blogu Jan Guz, przewodniczący OPZZ.
czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
