
Wpadliśmy w okres świąteczny – odliczanie do Wigilii, kupowanie prezentów, strojenie domu. A kto w tym czasie jest najbardziej zarobiony? Święty Mikołaj. Właśnie przyleciał do Polski. Tymczasem do Laponii, która jest jednym z jego miejsc zamieszkania każdego roku wędruje pół miliona listów. Najwięcej z nich otrzyma z Wielkiej Brytanii, Japonii i... Polski. Co takiego piszemy do świętego Mikołaja i jak najlepiej do niego trafić? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Praktyczny list do Świętego Mikołaja
Bardzo praktyczną formę "listu do św. Mikołaja" poleca Merlin.pl. Na stronie sklepu możesz skompletować listę wymarzonych produktów i wysłać ją do "Mikołaja" CZYTAJ WIĘCEJ
Na fiński adres świętego Mikołaja każdego roku trafia około pół miliona listów. Polska jest w czołówce pod względem ilości wysłanych listów. Wyprzedza nas tylko Wielka Brytania i odległa Japonia.
– Próbujemy przeczytać każdy list, choć zdarza się, że ktoś napisze w języku całkowicie niezrozumiałym dla Świętego Mikołaja. Mamy wtedy nie lada problem z ich rozszyfrowaniem. Święty odpowie osobiście na 8 procent nadesłanych listów, czyli w sumie napisze ich aż 40 tysięcy. Najmłodsi wysyłają mu listy prezentów, które chcieliby dostać pod choinkę. Natomiast dorośli, którzy także wysyłają listy do Świętego, piszą o swoim życiu, a proszą o rzeczy niematerialne, jak miłość, czy zdrowie – opowiada nam jeden z Elfów.
Poza listami do Finlandii zawsze możemy je wysłać do Polski. Od jakiegoś czasu w Srebrnej Górze na Dolnym Śląsku istnieje przedstawicielstwo Świętego Mikołaja. Najczęściej piszą dzieci, a dokładniej dzieci w asyście dziadków i rodziców. Czasami w ich imieniu listy wysyłają całe szkoły.
Ciekawe rozwiązanie zastosowano w Wielkiej Brytanii, gdzie poczta gwarantuje, iż Święty odpowie na każdy list o ile zostanie on nadany przed 6 grudnia i będzie zawierać kopertę zwrotną ze znaczkiem.
Jeśli nie odpowiada nam tradycyjna forma, zawsze możemy użyć internetu. Znaleźliśmy mnóstwo stron, które ułatwiają dostęp do Mikołaja. Na stronie „Listymikolaja.pl” za 15 złotych możemy zamówić list od Świętego do naszych dzieci. Taki list jest spersonalizowany i na każdym widnieje złota pieczęć Mikołaja. Jeśli chcemy, możemy zamówić różne dodatki. Z osobistym nagraniem wideo włącznie.
Istnieje także sporo witryn, które same natychmiast łączą nas z Mikołajem. A ten błyskawicznie odpisuje na naszą wiadomość. Sprawdziliśmy kilka z nich, by zobaczyć jak szybko potrafi się z nami skontaktować. W mgnieniu oka, czy to na skrzynce mailowej, czy to jeszcze na stronie, Mikołaj zdołał odpisać co u niego słychać. W jednym przypadku nawet podpisał się po polsku.
Na koniec wspomnimy o stronie listydomikolaja.pl. Za pomocą tego portalu dzieci mogą wysyłać do Świętego Mikołaja listy z życzeniami. Te nie trafiają jednak bezpośrednio do Rovaniemi. Portal udostępnia listy swoim darczyńcom, którzy starają się jak mogą, by te życzenia spełnić. W ten sposób także i wy możecie zostać Mikołajem.
– Staramy się znaleźć darczyńcę dla każdego listu – opowiada nam Zbigniew Reiss, który kieruje całą akcją. – Rok temu udało nam się obdarować ponad 6 tysięcy dzieci. Nasza rola ogranicza się do przekazywania listów do „Mikołajów” i kontrolowania tego o co się prosi. Słyszeliśmy, że pojawiały się prośby o pieniądze, a tego akurat zakazujemy – opowiada Reiss.
