![Co Polsce może dać [url=http://shutr.bz/1bEoUZI]unijno-amerykańska[/url] umowa TTIP?](https://m.natemat.pl/d780a125b610f91e0a412308e30a9f3e,1920,0,0,0.webp)
Dla konsumentów – tańsze samochody i ubrania zza oceanu. Dla przedsiębiorców – ogromny amerykański rynek zbytu. Dla Europy – szansa na odzyskanie znaczenia na świecie. Te wszystkie korzyści sprawiają, że warto śledzić trwające właśnie europejsko-amerykańskie negocjacje w sprawie zniesienia ceł.
“W trwających od lipca ub.r. negocjacjach nad utworzeniem Transatlantyckiego Partnerstwa dla Handlu i Inwestycji (TTIP) poniedziałek będzie dniem kluczowym. Bruksela i Waszyngton po raz pierwszy odsłonią karty i powiedzą, jak dalece są gotowe otworzyć swój rynek” – pisze “Rzeczpospolita”.
“Rzeczpospolita”
W intencji unijnych dyplomatów po kilku latach miałyby zniknąć także (zachowane na czas okresu przejściowego) cła na samochody i produkty spożywcze, a wspólny euroatlantycki rynek – powoli stałby się faktem. – Dziś wiemy już, że zakładany początkowo termin ewentualnego podpisania umowy w 2014 roku jest bardzo, bardzo optymistyczny, ale rokowania trwają – ocenia Marta Pawlak z polsko-amerykańskiej Izby Handlowej. Co wejście w życie TTIP zmieniłoby w naszym życiu? Całkiem sporo.
Tańsze produkty, szansa dla eksporterów Dla Karola Stasiaka, właściciela firmy US.Autoimport z Bełchatowa, zniesienie ceł między Europą a USA miałoby bardzo wymierne, finansowe efekty. – Byłoby super. Myślę, że miałbym po prostu więcej klientów – mówi w rozmowie z naTemat. Wedle jego wyliczeń zniesienie cła na samochody oznaczałoby, że klient płaciłby za nowe amerykańskie auto cenę jakieś 10-13 proc. niższą niż obecnie. – Może się to wydawać niewielką sumą, ale przy samochodzie za powiedzmy 200 tys. zł oszczędza się naprawdę solidną kwotę – zauważa Stasiak.
Uporządkowanie relacji handlowych między USA i Europą dotyczyłoby jednak nie tylko ceł, ale również innego typu barier, które komplikują dziś handel między przedsiębiorcami i klientami z USA i Unii. W planach jest ujednolicenie certyfikatów, standardów i dokumentów. – Produkty ze Stanów byłyby u nas łatwiej dostępne, a co więcej, wzrosnąć mogłaby liczba amerykańskich inwestycji bezpośrednich w naszym kraju – zauważa Marta Pawlak, mówiąc o korzyściach, jakie w przypadku podpisania umowy odczuje Polska.
Zniesienie barier sprawiłoby także, że otworem dla naszych firm stanąłby amerykański rynek: – Wedle naszych prognoz zyskać mogą zwłaszcza przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej, chemicznej, farmaceutycznej – ocenia Pawlak dodając, że skorzystaliby nie tylko najwięksi. – TTIP to także szansa dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw – mówi. "Rzeczpospolita" powołuje się także na szacunki z Brukseli, według których po wejściu w życie TTIP cały eksport UE do USA wzrośnie o 28 a samochodów o 40 procent.
Osłabienie Chin Ale europejsko-amerykańskie negocjacje mają znaczenie nie tylko dla pojedynczych przedsiębiorców czy konsumentów. – Pamiętajmy, że mówimy o dwóch gospodarczych potęgach. Ewentualne wejście w życie TTIP może mieć ogromne znacznie geopolityczne – zauważa Marta Pawlak. I nie są to puste słowa: w końcu, jak zauważa “Rzeczpospolita”, sukces negocjacji doprowadzi do sytuacji, w której “połowa świata będzie bez cła”.
Przez lata Unia Europejska broniła za pomocą ceł swojego wspólnego rynku przed Amerykanami, koncentrując się na swobodzie przepływu kapitału i towarów wewnątrz Wspólnoty. Ale “Economic Times” słusznie zwraca uwagę, że ostatnie lata zmieniły to myślenie:
“Economic Times”
Wielu ekspertów zwraca uwagę, że zacieśnienie więzów między Europą a USA to mocny cios wymierzony Chinom: “Będą utrzymywać, że chodzi tylko o pogłębianie logiki globalizacji i integracji, która rozwija się od czasów II wojny światowej. Ale strategiczny anty-chiński cel jest oczywisty” – pisze “Economic Times”.
Pytania i wątpliwości Choć wydaje się, że zmierzanie obu podmiotów w stronę wolnego rynku przyniesie Europie i Polsce same korzyści, nie wszyscy są entuzjastyczni. Oto jeden z głosów z niedawnej konferencji funkcjonującego przy Związku Banków Polskich Klubu Polska 2015+.
Dr hab. Marek Grela
