
"Podjęliśmy decyzję o zakończeniu z dniem 8 listopada 2016 r. promocji objętej 'Zasadami zwrotów produktów marek własnych Lidla'. Przyczyną tej decyzji są przypadki wykorzystywania promocji wbrew jej celom" – oto komentarz niemieckiej sieci marketów do opisanego w naTemat procederu wykorzystywania wspomnianej promocji do zwykłych oszustw.
Przypomnijmy, iż Lidl chciał przyciągnąć klientów, pozwalając na zwrot nie tylko nienaruszonych produktów, ale także tych, które częściowo lub w całości zostały już zużyte, ale nie do końca zadowoliły ich nabywców. Niemiecka sieć marketów nie proponowała wymiany, a od razu zwracała pieniądze.
W Lidlu nie wzięto chyba jednak pod uwagę nieuczciwości Polaków. Jak opisywała w naTemat Karolina Błaszkiewicz, odnotowywano przypadki, gdy promocję wykorzystywano do zrobienia zakupów za 1 tys. zł, by następnego dnia ustawić się w kolejce po zwrot pieniędzy za puste opakowania. "Pan przede mną zaczął wyrzucać przy kasie puste opakowania. Miał ich 4 wielkie torby" – oburzali się uczciwi klienci Lidla.
Dlaczego sieć nie spodziewała się takiego obrotu spraw? Czy promocja będzie kontynuowana? O to postanowiliśmy zapytać Aleksandrę Robaszkiewicz z Lidla.
Aleksandra Robaszkiewicz
Dział Public Relations Lidl Polska sp. z o. o.
Lidl informuje również, że nadal planuje długofalowo rozwijać udogodnienia w zakresie zwrotów. Przygotowywane będą też nowe "koncepty promocyjne". Szczegóły nie są jednak znane.
Napisz do autora: [email protected]
