
Początek nowego 2021 roku dla Andrzeja Piasecznego okazał się być wystrzałowy. Piosenkarz wyprawił niedawno swoje 50. urodziny. Nagranie z tej imprezy trafiło do sieci i wywołało skandal. Autor nagrań Adam Nergal Darski zabrał głos w tej sprawie. "J***ć PIS"? Przecież to już niemalże zwrot grzecznościowy" - wyznaje.
50 urodziny Andrzeja Piasecznego wywołały niemałe poruszenie. A to za sprawą nagrania, które mogli zobaczyć wszyscy. Na imprezie u Piaska pojawili się jego przyjaciele m.in. Majka Jeżowska i Nergal, który nakręcił jeden z toastów i nagranie wrzucił do sieci.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie słowa Piasecznego, gdy wszyscy stykali się kieliszkami. Piosenkarz miał wtedy skandować: "Je*ać biedę. Je*ać PiS i Konfederację i wszystkich ku*wa tam, co tego...".
Czytaj także: Na urodzinach Piasecznego poszli na całość. Miał być nawet toast "j***ć PiS i Konfederację"
Jednak na tym się nie skończyło. Jak powszechnie wiadomo, jednym z jurorów popularnego programu na TVP pt. "The Voice Senior" jest właśnie Andrzej Piaseczny. Dlatego Telewizja Polska wydała specjalne oświadczenie, w którym odnosi się do zaistniałej sytuacji.
"Telewizja Polska nie akceptuje wulgarnych i gorszących zachowań, w tym takich, jakie zaprezentował ostatnio Andrzej Piaseczny. TVP wyraża ubolewanie, że do takiego poziomu mogła zniżyć się osoba zaproszona do udziału w programie telewizji publicznej" - czytamy w oświadczeniu.
W rozmowie z "WP" całą te sytuację skomentował Nergal, autor nagrań, które trafiły do sieci.
Dodatkowo artystka wyznał, że okrzyk Andrzeja Piasecznego to "niemalże zwrot grzecznościowy".
Wokalista zespołu Behemoth dodał, że sam używa tego zwrotu praktycznie codziennie.
Darski zaapelował też do Polaków, by nabrali do tego dystansu.
Sam Andrzej Piaseczny nie odniósł się do tej sytuacji. A jego menedżerka Julita Janicka, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wspomniała, że nie będą tego komentować.

