
Ruperta Grinta jako małego chłopca, który zagrał w "Harrym Potterze" poznał cały świat. Aktor od najmłodszych lat zna blask fleszy i sławę. Jednak czy ma już dość? Niedawno wraz ze swoją dziewczyną Georgia Groome przywitał na świecie córeczkę i oddał się w pełni rodzicielstwu. W jednym z wywiadów wspomniał, że teraz chce zająć się swoją pasją, którą jest garncarstwo.
Jako Ron Wesley zdobył miliony fanów na całym świecie. Od tamtego czasy minęło już blisko 20 lat. W tym czasie Rupert Grint stał się dorosłym facetem. I choć nie zna życia bez sławy, to z pewnością codzienność tak popularnego aktora ma swoje plusy i minusy.
Filmowy Ron w maju powitał na świecie swoją córeczkę i jak się okazało świetnie odnalazł się w roli taty. W jednym z wywiadów dla "The Sunday Times Magazine" wyznał, że chciałby odejść od aktorstwa i poświęcić się swojej pasji.
Rupert Grint
dla "The Sunday Times Magazine"
Córka to teraz cały świat Ruperta i jego dziewczyny Georgii. Nowa życiowa już rola aktora wpłynęła na jego plany. Coraz bardziej zastanawia się nad zmiana zawodu. Czy znudziło mu się już aktorstwo?
Grint odkrył w sobie nowa pasję jaką jest garncarstwo. Przed aktorem trudny wybór. Myślicie, że filmowy Ron zostanie garncarzem i na zawsze opuści Hollywood?

