
W minioną niedzielę Beata Kozidrak pojawiła się na wrocławskiej scenie. Gwiazda w pewnym momencie musiała jednak przerwać występ. Co wydarzyło się podczas koncertu "Bajmu"? Wokalistka wydała specjalne oświadczenie.
Kozidrak od 43 lat podbija polską scenę muzyczną. Z zespołem "Bajm" wylansowała przeboje, takie jak: "Piechotą do lata", "Józek, nie daruję ci tej nocy", "Co mi Panie dasz", "Biała armia" czy "Ta sama chwila".
Czytaj także: Beata Kozidrak opowiedziała o seksie z Pietrasem. Gwiazda zdobyła się na szczere wyznania
Teraz po kilku miesiącach przerwy od koncertów, spowodowanej ograniczeniami pandemicznymi, ku uciesze fanów wróciła na scenę. W weekend zaśpiewała we Wrocławiu.
Niestety, wydarzenie zostało nagle przerwane. Jak się okazuje, miała na to wpływ pogoda. Zerwał się silny wiatr i przyszła burza. Warunki do koncertowania stawały się coraz bardziej niebezpieczne.
Artysta na swoim Instagramie zamieściła oświadczenie, w którym poinformowała, że organizatorzy w ostatniej chwili podjęli decyzję o przedwczesnym zakończeniu show.

"Z powodu gwałtownej burzy organizatorzy podjęli decyzję o przerwaniu koncertu we Wrocławiu. To wszystko dla wspólnego bezpieczeństwa. Jest nam bardzo przykro, bo atmosfera była fantastyczna! Dziękujemy! I do zobaczenia" – poinformowała w relacji na InstaStories piosenkarka.
