
Ostatnio jeden z tabloidów donosił, że wycofano się z pracy nad filmem o Beacie Kozidrak. Tymczasem znana piosenkarka postanowiła zdementować te plotki zaznaczając, że "wszystko idzie zgodnie z harmonogramem". Na te informacje zareagował także producent. "Nikt nie raczył zapytać, jaka jest prawda" – zaznaczył.
Ostatnie wydarzenia z udziałem Beaty Kozidrak odbiły się szerokim echem w mediach. Wokalistka została zatrzymana przez policję, gdy prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. To zachowanie gwiazdy było szeroko krytykowane. Miała ona także stracić zawarte wcześniej kontrakty reklamowe.
Czytaj także: Beata Kozidrak wraca na scenę po aferze z jazdą po pijanemu. Są zdjęcia z próby [FOTO]
Co więcej, "Super Express" podawał, że producenci filmu biograficznego o artystce mieli wycofać się z prac nad projektem. Teraz jednak te informacje zdementowali sami zainteresowani.
"Prace nad produkcją filmu o mnie idą zgodnie z harmonogramem" – napisała w najnowszej publikacji Kozidrak, załączając zdjęcie z producentem i reżyserem.
Na facebookowym profilu Leszka Bodzaka także pojawił się wpis, wyjaśniający tę sytuację. "Nikt do nas nie zadzwonił, nikt nie zapytał, nikt nie zweryfikował tych rewelacji. Po co, skoro w dzisiejszych czasach łatwiej jest zwyczajnie skłamać. Bo to nie jest plotka - to jest kłamstwo" – podkreślił.
"(...) prace nad filmem nie tylko nie zostały przerwane, lecz wręcz odwrotnie - są zintensyfikowane i mam nadzieję, że film zobaczymy w kinach najpóźniej w 2024 roku" – poinformował producent.
