
Alicja Szemplińska może mówić o dużym szczęściu – reprezentantka Polski na Eurowizji 2026 trafiła na jedną z najlepszych możliwych pozycji startowych w pierwszym półfinale. To nie tylko dobra wiadomość dla niej samej, ale też dla wszystkich polskich eurofanów. Mimo to bukmacherzy nie dają 23-latce większych szans na awans do finału.
Alicja Szemplińska zaprezentuje swój utwór "Pray" już 12 maja w Wiedniu. W czwartek ogłoszono, że wystąpi jako czternasta podczas pierwszego półfinału 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. To przedostatnia pozycja w stawce (wystąpi 15 państw) i jedna z najmocniejszych, jeśli chodzi o szanse na awans do finału.
"'Czternastka' jest w tym roku statystycznie najsilniejszym slotem. Aż 77 proc. piosenek (z lat 2008-2025) awansowało z tej pozycji do finału. Dodatkowo Alicja wystąpi po reprezentantce San Marino, Senhit, która nie cieszy się w tym roku popularnością wśród fanów" – pisze "Dziennik Eurowizyjny". Dodajmy, że pierwszy półfinał otworzy Mołdawia, a zamknie Serbia, która wystąpi po Polsce.
Polska przedostatnia w pierwszym półfinale Eurowizji. Nie mogło być lepiej
– Ta pozycja jest znacznie powyżej moich oczekiwań. Jestem niesamowicie szczęśliwa, szczególnie patrząc na to, co mówią statystyki względem tej pozycji. Oczywiście sama pozycja nie wystarczy, włożę w mój występ bardzo dużo pracy, żeby jeszcze bardziej zwiększyć swoje szanse na awans do finału – skomentowała w rozmowie z TVP.
Jeszcze bardziej entuzjastycznie zareagowała w mediach społecznościowych, pisząc krótko: "Jestem bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwa. To najlepsza pozycja, jaką mogłam sobie wyobrazić".
Mimo korzystnej pozycji startowej Polska wciąż nie jest wysoko oceniana przez zagranicznych fanów i bukmacherów. W aplikacji Scoreboard, w której ludzie z całej Europy i świata oceniają wszystkich artystów, jest 32. na 35. państw.
Z kolei w typowaniach bukmacherskich dotyczących pierwszego półfinału Alicji daje się zaledwie 1 proc. szans na awans. W prognozach dotyczących całej Eurowizji nasz kraj zajmuje obecnie 32. miejsce, czyli czwarte od końca. Liderem pozostaje Finlandia (28 proc szans na wygraną), za nią plasują się Francja (12 proc.) i Dania (10 proc.).
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest przesądzona. "(...) Często jest tak, że naszym piosenkom ciężej jest awansować, niż potem w finale zająć wyższe miejsce, bo w półfinale głosuje tylko połowa krajów. W przypadku Polski, której wynik jest uzależniony od diaspory, ważne jest, by jak najwięcej nacji miało prawo głosowania. Dlatego głównym celem jest teraz awans do finału (...)" – podkreśla "Dziennik Eurowizyjny".
Alicja Szemplińska była już reprezentantką Polski na Eurowizji 2020
Przypomnijmy, że Alicja Szemplińska wraca na Eurowizję po kilku latach. W 2020 roku wygrała "Szansę na Sukces" i miała reprezentować Polskę z balladą "Empires", jednak konkurs został odwołany z powodu pandemii COVID-19. Rok później TVP postawiła na Rafała Brzozowskiego, a ona sama musiała odłożyć swoje marzenia na bok.
Teraz wraca z nową piosenką "Pray" i – jak pokazały wyniki preselekcji – ogromnym poparciem widzów. Zdobyła w nich aż 32,01 proc. głosów, wyraźnie wyprzedzając Olę Antoniak (18,39 proc.) i Basię Giewont (14,55 proc.). Czwarte miejsce zajął Piotr Pręgowski z wynikiem 11,47 proc. Występ nie spodobał się widzom – głosowanie było już otwarte tydzień wcześniej – ale 23-latka obiecała, że zupełnie go zmieni na eurowizyjnej scenie.
Półfinały Eurowizji 2026 odbędą się 12 i 14 maja, a wielki finał zaplanowano na 16 maja. Po zwycięstwie Johannesa "JJ" Pietscha i jego utworu "Wasted Love" gospodarzem europejskiego święta muzyki będzie Wiedeń.
