Małgorzata Potocka
maglorzata Potocka ujawniła wysokość swojej emerytury Fot. YouTube / Świat Gwiazd

Małgorzata Potocka, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek i reżyserek, podzieliła się refleksjami na temat jesieni życia oraz finansowych realiów, z jakimi muszą mierzyć się ludzie kultury. W najnowszym wywiadzie 72-latka ujawniła wysokość swojej emerytury. Szczerze przyznała, że nie byłaby w stanie utrzymać się z tej kwoty, gdyby nie pracowała.

REKLAMA

Małgorzata Potocka, która niedawno przypomniała o sobie szerokiej publiczności w "Tańcu z Gwiazdami" i popisała się na parkiecie witalnoscią, w rozmowie z Plejadą odniosła się do kwestii upływającego czasu. Aktorka, od lat znana jako wulkan energii, nie ukrywa, że formalne określenie "emerytka" nie pasuje do jej obecnego stylu życia ani samopoczucia.

– Na pewno nie bawi mnie to, że mam tyle lat, ile mam i że czas tak zapiernicza – przyznała otwarcie. 72-letnia Potocka podkreśla, że czuje się znacznie młodsza, niż wskazywałaby na to jej metryka, a wiek postrzega głównie przez pryzmat narzuconych z zewnątrz definicji.

– Mój mózg, moje ciało i moja energia wskazują na to, że jestem młodsza. Trochę więc drażni mnie to bycie emerytką. Ale przynajmniej jeżdżę tramwajami za darmo – dodała.

Emerytura Małgorzaty Potockiej nie jest wysoka. "Nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków"

Małgorzata Potocka wspomniała też o swojej emeryturze. Zdecydowała się na pełną szczerość i podała konkretną kwotę, jaką co miesiąc otrzymuje z ZUS. – Dostaję trzy tysiące złotych emerytury. Przecież za tę sumę nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków – wyznała aktorka.

Przyznała przy tym, że wysokość tej kwoty jest dla niej przykra, zwłaszcza po dekadach aktywnej pracy twórczej. Sytuacja ta stawia wielu artystów w pozycji, w której praca po osiągnięciu wieku emerytalnego nie jest wyborem, lecz po prostu koniecznością, jak dla Teresy Lipowskiej, gwiazdy "M jak miłość". Większą sumą może się z kolei pochwalić aktor Jerzy Zelnik.

Mimo trudnej sytuacji finansowej, Małgorzata Potocka nie traci zapału do tworzenia. Wręcz przeciwnie – deklaruje, że ma przed sobą wiele projektów, których nie zamierza porzucać. Wśród nich wymienia m.in. książkę dla dzieci.

Dalszy ciąg artykułu poniżej.

Dopóki będę zdrowa, chcę pracować. Zwłaszcza że mam mnóstwo pomysłów. Niedawno napisałam książkę dla dzieci, teraz muszą powstać do niej rysunki i będę mogła ją wydać. Mój wiek w żaden sposób mnie nie ogranicza. Natomiast, niestety, inni mają ograniczenia w swoich głowach – oceniła sytuację rynkową.

Małgorzata Potocka zwróciła również uwagę na problematyczne podejście do wieku w polskich instytucjach kultury. Jej zdaniem w Polsce źle się patrzy na starszych ludzi na rynku pracy, a za granicą jest inne podejście.

Pewnie gdybym chciała zostać dziś dyrektorką jakiejś instytucji kultury, usłyszałabym, że jestem na to za stara. Zupełnie tego nie rozumiem. W Stanach Zjednoczonych czy innych europejskich krajach doświadczenie jest w cenie. Jeśli ktoś po siedemdziesiątce jest sprawny i chce pracować, nikt go nie zwalnia – podsumowała aktorka w rozmowie z Plejadą.