
Kanye West (znany obecnie jako Ye) ma pojawić się w Polsce na jedynym koncercie w Chorzowie latem 2026 roku. Choć fani ruszyli do zapisów na bilety, nad wydarzeniem unoszą się gęste chmury kontrowersji, a przyszłość show wcale nie jest taka pewna. Dlaczego? Przez skandaliczne zachowania i wypowiedzi Westa.
Koncert Kanyego Westa w Polsce został zaplanowany na 19 czerwca 2026 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie, a data pojawiła się już na stronie internetowej amerykańskiego rapera. Zgodnie z doniesieniami serwisu GlamRap, organizacją wydarzenia zajmuje się ekipa HAŁAS!, która w środę uruchomiła już zapisy na przedsprzedaż. Ta rusza 20 kwietnia, a sprzedaż oficjalna – 21 kwietnia.
GlamRap podaje również szacunkowe ceny biletów – od 550 zł za najtańsze miejsca na trybunach, aż po astronomiczne 3500 zł za pakiety VIP. Wydarzenie ma promować najnowszy album artysty pt. "Bully" i być wielkim powrotem muzyka do naszego kraju po 15 latach nieobecności.
Koncert Kanye Westa w Polsce wcale nie jest pewny
Mimo entuzjazmu części polskich fanów, sytuacja Ye w Europie jest napięta, a koncert w Chorzowie wcale nie jest taki pewny. W środę West musiał bezterminowo przełożyć swój występ w Marsylii. Choć raper w oświadczeniu na platformie X twierdzi, że była to jego własna decyzja podyktowana chęcią "naprawienia błędów", to w tle mamy społeczno-polityczną burzę.
Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz mer Marsylii, Benoît Payan, otwarcie sprzeciwiali się wizycie Ye, nazywając go osobą szerzącą nienawiść i n*zizm. Mer jasno zadeklarował, że stadion Vélodrome to symbol wspólnoty, w którym nie ma miejsca na promocję ideologii nienawiści.
Francja nie jest jedynym krajem, który stawia opór kontrowersyjnemu Amerykaninowi. Wcześniej władze Wielkiej Brytanii, z premierem Keirem Starmerem na czele, wydały muzykowi zakaz wjazdu, co poskutkowało odwołaniem festiwalowego występu w Londynie. Argumentacja była podobna: antysemickie wypowiedzi i fascynacja f*szystowską symboliką.
Kanye West to dziś jedna wielka kontrowersja
Jeszcze dekadę temu Kanye West był uznawany za niekwestionowanego wizjonera, który zrewolucjonizował hip-hop albumami takimi jak "The College Dropout" czy "My Beautiful Dark Twisted Fantasy". Zdobył łącznie 24 nagrody Grammy i stał się ikoną nie tylko muzyki, ale całej popkultury.
Dziś jego muzyka jest tylko tłem dla jego chaotycznego i destrukcyjnego zachowania. Od publicznych tyrad, przez skandaliczne występy w mediach, aż po otwarcie głoszone hasła antysemickie i sympatie do ideologii faszystowskiej – West systematycznie palił za sobą wszystkie mosty.
Przemiana Westa – od ikony popkultury do persona non grata – pociągnęła za sobą poważne konsekwencje finansowe i wizerunkowe. Zerwanie współprac z gigantami takimi jak Adidas czy Balenciaga to tylko wierzchołek góry lodowej. Dziś praktycznie żadna szanująca się marka nie chce być z nim kojarzona. Nawet fakt, że był mężem Kim Kardashian, nie ma już większego znaczenia – West zniknął z branżowych salonów i przestał być mile widziany na czerwonych dywanach.
