
Unijni rolnicy z coraz większym zaniepokojeniem spoglądają na rosnący wciąż import chińskiego miodu do UE. Według nich Chińczycy uprawiają nieuczciwą konkurencję, oferując swój produkt po bardzo niskich cenach, i zagrażają w ten sposób europejskiej gospodarce. Rolnicy zawiadomili już o sprawie Komisję Europejską, prosząc o rozważenie możliwości wprowadzenia specjalnych środków antydumpingowych.
Organizacja Copa Cogeca, która zrzesza rolnicze związki zawodowe oraz spółdzielnie z Unii Europejskiej, wystosowała do komisarza ds. handlu Karela De Guchta pismo, w którym zwróciła uwagę na problem wwożenia na unijne rynki coraz większych ilości chińskiego miodu.
Import z Chin rośnie (w ciągu ostatnich pięciu lat wzrósł o około 50 procent), ponieważ Chińczycy oferują bardzo niskie ceny. Mogą tak postępować, bowiem koszty produkcji są w Państwie Środka znacznie niższe niż w Unii Europejskiej. Unijny miód jest przynajmniej dwukrotnie droższy od chińskiego.
Taki stan rzeczy martwi rolników zrzeszonych w organizacji Copa Cogeca, w tym członków NSZZ RI "Solidarność", Związku Zawodowego Rolnictwa "Samoobrona" i Krajowej Rady Izb Rolniczych. Dlatego postanowili oni działać i zaalarmowali Komisję Europejską.
Pekka Pesonen
Sekretarz generalny Copa-Cogeca
Każdego roku w UE pszczoły hodowlane produkują około 215 tysięcy ton miodu. Ilość ta nie pokrywa rosnącego w UE popytu na ten towar, dlatego jest on również importowany do państw członkowskich. Importowany miód pokrywa obecnie około 40 procent unijnego zapotrzebowania. UE kupuje go m.in. na Ukrainie, w Argentynie i Nowej Zelandii. Najwięcej miodu ściąga się jednak z Chin.
