
Dorota Szelągowska była gościem programu Kuby Wojewódzkiego. Dziennikarka po raz pierwszy publicznie tak wiele opowiedziała o życiu prywatnym. Wróciła wspomnieniami do swojego trzeciego rozwodu. Przy okazji porównała wcześniejsze małżeństwa do sytuacji związanej z Pawłem Kukizem.
Choć Dorota Szelągowska jest jedną z największych gwiazd telewizji TVN, to jednocześnie należy do tych osób, które niezbyt chętnie dzielą się swoją prywatnością. Wiadomo jedynie, że projektantka była już trzy razy mężatką.
Kilka tygodni temu rozwiodła się z Michałem Wawro. W najnowszym odcinku show Wojewódzkiego gwiazda zdradziła kilka informacji o swoim poprzednim związku.
– Celebrowałam bardziej mój ostatni rozwód niż ostatni ślub. Bo cieszyłam się, że jakiś okres w moim życiu się nareszcie kończy. Uważam, że nie ma o czym rozmawiać – przyznała i podkreśliła, że rozstaniu zawsze winne są dwie osoby.
– Wybieramy sobie partnerów. Kiedyś taki filozof polski, Jakub Wojewódzki powiedział, że każdy związek ma termin ważności. Ja nie wiem, czy się z tym zgadzam, natomiast pierwszy raz w życiu poczułam jakiś czas temu taki moment, że ja lubię być w życiu sama – mówiła.
Zdradziła również, że teraz spotyka się z kimś, jednak nie chciała ujawnić więcej szczegółów. Potem dziennikarze zeszli na tematy polityczne. Szelągowska podkreśliła, że z dużym niesmakiem przyjęła decyzję Pawła Kukiza, który poparł ustawę lex TVN.
Wspomniała, że Wojewódzki kiedyś aprobował jego start w polityce. – Ale również z pełnym przekonaniem siedziałeś tutaj z Pawłem i powiedziałeś, że on ma twój głos. Nie krytykuję cię za to, bo w tamtym momencie tak myślałeś. I tak wyglądały moje małżeństwa – podsumowała prezenterka.
