Koncert Metalliki
Metallica wydaje album koncertowy nagrany w Chorzowie. Foto: Bill Raymond/Shutterstock

Każdy koncert Metalliki to gwarancja ogromnych emocji. Nie tylko w dniu wydarzenia, ale też wiele dni po nim. Teraz zespół wydał album koncertowy z zapisem chorzowskiego występu. Fani będą mogli wspominać show przez lata.

REKLAMA

Metallica zagrała w Polsce 19 maja, ale nie pozwala nam o sobie zapomnieć. Teraz ogłosiła, że fani mogą kupić dwupłytowe wydawnictwo, które zawiera zapis jej całego występu.

Metallica na żywo w Chorzowie

Jak pisaliśmy na NaTemat, Metallica zrzuciła na swoich polskich fanów tony riffów ze swoich największych klasyków. Koncert odbył się do tego ponownie na Stadionie Śląskim w Chorzowie, gdzie zespół zagrał ostatni raz w 2008 roku.

Wrażenie robiło nie tylko brzmienie, ale też scenografia. Fani mogli usłyszeć i "Creeping Death", które wywołało drgania ziemi (dosłownie!), i rzadziej grane "Of Wolf and Man", i hity pokroju "Nothing Else Matters" czy "Enter Sandman". No i oczywiście cover zespołu Perfect, "Chcemy być sobą".

Jeżeli ktoś nie pojawił się 19 maja w Chorzowie lub był na miejscu, ale chce mieć pamiątkę, może teraz odsłuchać cały koncert w ramach streamingu. Alternatywą są pliki mp3 i dwupłytowy album na CD. Wystarczy skorzystać ze strony Livemetallica, gdzie zespół od wielu lat archiwizuje i udostępnia nagrania live ze swoich tras koncertowych. Tego typu wydawnictwa uzupełniają główną część dyskografii grupy.

Metallica w Polsce pobiła rekord stadionowy

Tym razem Metallikę obejrzało na Stadionie Śląskim ok. 90 tysięcy fanów, oczywiście ubranych w wytarte jeansy i czarne koszulki z logo grupy (co bardziej zaangażowani wzięli też na wydarzenie ramoneski). Tym razem fanbase twórców "Master of Puppets" ustanowił nowy rekord frekwencji, a chorzowskie show okazało się największym wydarzeniem stadionowym w naszym kraju.

Tym samym koncert może przejść do historii Polski, tak samo jak dwa występy Metalliki w 1987 r., gdy muzycy po raz pierwszy przekroczyli żelazną kurtynę i zagrali dla publiki, która żyła w bloku socjalistycznym (przed nimi zrobiło to Iron Maiden, o czym więcej dowiecie się z nowego filmu dokumentalnego "Burning Ambition").

Metallica przeżywa drugą młodość?

Fenomen Metalliki jednak zastanawia. Ostatnią ciekawą artystycznie płytę grupa nagrała w 2003 r. (nie licząc dziwacznej, ale intrygującej "Lulu", która nie jest jednak zaliczana do oficjalnej dyskografii), gdy wydała "St. Anger", miejscami ocierające się o ekstremalny metal.

Ostatnie trzy "duże" albumy to próba powrotu do stylu z lat 80. i 90., ale, jak to bywa w takich przypadkach, brzmi to mało autentycznie, miejscami nudno. A mimo tego na koncerty "Mety" zawsze trudno kupić bilet. Fani wypełniają też po brzegi największe stadiony.

Wszystko podpompowuje zawsze świetny marketing. Choćby "wrzucenie" "Master of Puppets" do uniwersum "Stranger Things". Nie wiem, czy management zespołu maczał w tym palce, ale w jednym z odcinków widzowie serialu mogli usłyszeć ten klasyk Metalliki. Do tego okazało się, że piosenka pomaga w walce z siłami zła. Dzięki temu młode pokolenie poznało Jamesa Hetfielda i spółkę, co zapewne też przełożyło się na frekwencję.