Metallica, Stadion Śląski
Metallica wywołała małe trzęsienie ziemi. Foto: Cristina Massei, Dybcio, Shutterstock

O zespołach takich jak Metallica mówi się, że grają ciężką muzykę. Tyle że tym razem grupa naprawdę przesadziła: w czasie chorzowskiego koncertu wywołała małe trzęsienie ziemi.

REKLAMA

19 maja na Stadionie Śląskim zagrała Metallica. Nie byłoby w tym niczego zaskakującego (tak samo jak nudna była tego wieczoru setlista grupy), gdyby nie oświadczenie Planetarium Śląskiego. Metallica nie po raz pierwszy zagrała i na Śląsku, i na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Tyle że tym razem zrobiła coś, czego nie robiła wcześniej: wywołała małe trzęsienie ziemi.

Metallica w Chorzowie wywołała trzęsienie ziemi

Tak, to, co robili tego wieczoru muzycy i ich fani, odnotowały sejsmografy. Planetarium Śląskie podało, że "koncert zespołu Metallica okazał się wydarzeniem, które było odczuwalne nie tylko przez fanów pod sceną".

"Intensywność dźwięku oraz reakcja publiczności zostały zarejestrowane przez stację sejsmologiczną w pobliskim Planetarium – Śląskim Parku Nauki. Drgania dosłownie wprawiły ziemię w ruch", czytamy dalej.

Co ciekawe, największe emocje musiało wywołać wejście muzyków na scenę. "Najmocniej zarejestrowaliśmy pierwszy utwór Metalliki 'Creeping Death', który rozpoczął się o ok. 21 lokalnego czasu (na wykresie ok. 19 UTC, rejestrujemy w czasie uniwersalnym)", podsumowało Planetarium.

Warto przypomnieć, że tegoroczny koncert Metalliki na Stadionie Śląskim był rekordowy pod kątem frekwencji: twórców "Master of Puppets" zobaczyło na żywo ok. 90 tysięcy fanów. Było to więc największe wydarzenie stadionowe w historii Polski! Jak pisało INNPoland, z nóg zwalały też ceny biletów, jak również koszty noclegów, jedzenia i gadżetów.

Metallica Quake, czyli decybele ciężkich riffów

Co ciekawe, zespół poruszył ziemię także w Grecji, gdzie wystartowała jego tegoroczna europejska trasa. I tam zainteresowanie show było ogromne. Zapewne z tego powodu, że Metallica ostatni raz grała dla Hellenów 16 lat temu. Lokalni naukowcy z Obserwatorium Narodowego postanowili więc zrobić eksperyment i postawili na terenie ateńskiego stadionu sejsmografy. Okazuje się, że koncert wywołał lekkie trzęsienie ziemi.

Mówi się już zresztą o "Metallica Quake". Metalowcy doprowadzili też do drgań pokrywy ziemskiej 7 maja 2025 r. podczas koncertu na Lane Stadium. Wtedy wystarczyło tylko 60 000 fanów. Naukowcy z Uniwersytetu Virginia Tech zarejestrowali efekt na sejsmografach oddalonych o około 1,6 km od stadionu. Najsilniej był odczuwalny podczas utworu "Enter Sandman".

Dalsza część artykułu poniżej.

Podobna sytuacja miała miejsce w Los Angeles w 2023 roku, kiedy Metallica grała w SoFi Stadium. W 2014 r. ziemia zatrzęsła się też w Bogocie, gdy tłum ponad 40 tysięcy osób skakał przy "Master of Puppets".

Metallikę pobiła jednak Taylor Swift. Jej fani zgromadzeni w Lumen Field, w Seattle w 2023 r. wygenerowali najsilniejszą w historii "sejsmiczną aktywność koncertową", o magnitudzie 2,3 stopnia.

Metallica gra w Polsce o wiele częściej niż w Grecji: poprzedni raz była u nas w 2024 roku. Jak jednak pisaliśmy na NaTemat, tym razem grupa, mimo zagrania profesjonalnego koncertu, mogła rozczarować stałych bywalców swoich gigów. Zagrała głównie swoje największe hity, za mało było jednak "smaczków" – utworów, które są mniej znane, a równie wartościowe. Na to wszystko nałożył się coverowy potworek w postaci klasyka zespołu Perfect.