
Wielu ludzi przed weekendowym wyjściem z domu nie powstrzyma nawet deszcz. Przekonałam się o tym, biorąc udział w wydarzeniu w Wilanowie o nazwie Szekspir w parku. Na mokrym trawniku ponad setka widzów rozłożyła plandeki i krzesła wędkarskie, by wspólnie przeżyć "Komedię omyłek". Ulewa dodała tej ponadczasowej farsie uroku.
W dobie internetu i prężnie rozwijającej się technologii warto od czasu do czasu wyjść na świeże powietrze i poświęcić się rozrywce, ale w starym stylu – z dala od uzależniających ekranów smartfonów, komputerów i telewizorów. W skrócie: postawić na cyfrowy detoks. W Polsce od dziesięciu lat możemy poczuć się jak publiczność londyńskiego Globe Theatre, który od setek lat pozwala ludziom współodczuwać sztukę. Wydarzenie z cyklu Szekspir w parku powraca do Warszawy, serwując nam dwie komedie Williama Szekspira poświęcone tożsamości – w sam raz, gdy światową uwagę zajmuje sztuczna inteligencja.
Do końca lipca twórcy inicjatywy wystawiają "Komedię omyłek", na którą wybrałam się akurat w ten niezbyt pogodny weekend. Deszczowe chmury były kapryśne, ale na tyle łagodne za dnia, by można było w spokoju odwiedzić park Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Za spektakl wystarczyło zapłacić tyle, ile za wejściówkę na teren ogrodu w stylu angielskim, który nadaje się idealnie na spacer przed spotkaniem z twórczością największego dramatopisarza wszech czasów.
Szekspir w parku obchodzi 10. urodziny. Nawet w deszczu ogląda się go wspaniale
"Komedia omyłek" – podobnie jak wystawiany w sierpniu "Wieczór trzech króli" – skupia się na motywach tożsamości i sobowtórów. W tym przypadku stanowią one fundament szekspirowskich żartów sytuacyjnych i rozbrajających nieporozumień. Sztukę w reżyserii Johna Weisgerbera (inicjatora Szekspira w parku) otwiera musicalowy utwór, wprowadzający nas w intrygę, jaką będą w najbliższym czasie żyć skłóceni z Syrakuzanami mieszkańcy Efezu.
Kupiec syrakuzański Egeon, któremu grozi kara śmierci, opowiada przejmującą historię swojego życia: lata temu w Epidamnum żona urodziła mu dwóch synów – bliźniaków. Mężczyzna, chcąc zapewnić swoim pociechom odpowiednich sług, postanowił kupić od ubogiej kobiety dwóch chłopców, którzy przyszli na świat w tym samym czasie, co jego dzieci. W podróży powrotnej do Syrakuz rodzinę i służbę rozdzielił sztorm. Dopiero w ramach akcji "Komedii omyłek" dojdzie do powtórnego spotkania najbliższych.
Wystawiana w Wilanowie sztuka nie odchodzi znacząco od oryginału, stawiając raczej na klasyczne podejście do dorobku artystycznego Williama Szekspira niż na jego współczesną interpretację. W tym roku po raz pierwszy stworzono prawdziwą scenografię. Historia dwóch par bliźniąt rozgrywa się na scenie złożonej z proscenium i górującego nad nim balkonu. Znakomite nagłośnienie pozwala widzom śledzić spektakl nawet z polany leżącej bliżej Starego Browaru.
Oczywiście widownia rozkłada koce (a w czasie deszczu plandeki) tuż pod sceną, by móc z bliska podziwiać grę aktorską głównej obsady i subtelne zmiany jej mimiki. W "Komedii omyłek" występują m.in. Tamara Arciuch ("Niania"), Bartłomiej Kasprzykowski ("Ranczo"), Maurycy Popiel ("Miasto 44"), Barbara Bursztynowicz ("Klan"), Jacek Bursztynowicz ("Miś"), Monika Dryl ("Jasminum"), Hanna Konarowska ("Lejdis") i Jakub Wons ("Amok").
Ulewa nie zniechęciła ludzi do wzięcia udziału w Szekspirze w parku. Nawet w deszczu licząca ponad setkę osób publiczność reagowała śmiechem na farsę skomponowaną wieki temu przez dramaturga ze Stratford-upon-Avon. Między uczestnikami wydarzenia a aktorami czuć było więź od samego początku, a o to od zawsze chodziło przecież Szekspirowi.
