Elize Matsunaga w filmie "Elize: Cienie kobiety"
"Elize: Cienie kobiety: opowiada prawdziwą historię Fot. Netflix

Brazylijski film "Elize: Cienie kobiety" błyskawicznie wspiął się na szczyt rankingu najchętniej oglądanych filmów Netfliksa w Polsce i przez chwilę był też numerem jeden na świecie. Produkcja przypomina jedną z najbardziej szokujących zbrodni w historii Brazylii – sprawę Elize Matsunagi, która w 2012 roku zabiła swojego męża, dziedzica spożywczego imperium. Historia przez lata nie schodziła z pierwszych stron gazet. Oto, co wydarzyło się naprawdę.

REKLAMA

Uwaga, dalej znajdziesz opis prawdziwej historii, na której oparto film "Elize: Cienie kobiety". To oznacza oczywiście spoilery dotyczące fabuły.

Na pierwszy rzut oka Elize i Marcos Matsunagowie wydawali się idealną parą. On był spadkobiercą rodzinnego koncernu spożywczego Yoki i należał do jednej z najbogatszych rodzin w Brazylii. Ona pochodziła z bardzo biednego środowiska, pracowała jako pielęgniarka, a wcześniej dorabiała jako luksusowa sex workerka. Poznali się za pośrednictwem agencji towarzyskiej i mimo różnic szybko się pobrali. W 2011 roku na świat przyszła ich córka Helena.

Znajomi pary opisywali Elize jako kobietę, która dzięki małżeństwu odmieniła swoje życie. Z kolei brazylijskie media pisały o niej jak o Kopciuszku, który poślubił księcia. Jednak jak to zwykle bywa, za zamkniętymi drzwiami podobno wcale nie bylo tak idealnie.

Według późniejszych ustaleń śledczych małżeństwo od dłuższego czasu przeżywało poważny kryzys. Elize podejrzewała męża o liczne romanse. Wynajęła prywatnego detektywa, który miał zdobyć dowody niewierności Marcosa. Kiedy otrzymała materiały potwierdzające zdrady, Elize Matsunaga skonfrontowała się z mężem i doszło do tragedii.

Eliza Matsunaga zabiła męża i przekonywała o jego zaginięciu. Twierdziła, że to z powodu zdrad

19 maja 2012 roku w luksusowym apartamencie Matsunagów w São Paulo Elize śmiertelnie postrzeliła męża. Później, jak sama przyznała podczas procesu, poćwiartowała jego ciało i zapakowała szczątki do plastikowych worków.

Przez kilka dni Matsunaga udawała niewinną (podobnie jak bracia Menendezowie, których historię pokazały "Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów"). Zgłosiła policji zaginięcie męża i przekonywała, że wyszedł z domu po kłótni i już nie wrócił. Przed kamerami występowała jako zmartwiona żona czekająca na jakiekolwiek informacje. Śledztwo szybko jednak nabrało tempa. Wkrótce części ciała Marcosa odnaleziono przy drodze około 30 kilometrów od São Paulo, a policja błyskawicznie powiązała zbrodnię z jego żoną.

Początkowo Elize wszystkiemu zaprzeczała. Przyznała się do winy dopiero po czterech latach. Utrzymywała, że działała pod wpływem emocji po odkryciu zdrad męża, a pdczas awantury Marcos miał ją spoliczkować i zagrozić, że odbierze jej córkę. Obrona przekonywała, że była to zbrodnia w afekcie, a nie wcześniej zaplanowane morderstwo. Prokuratura wskazywała jednak, że sposób ukrycia zwłok świadczył o wyjątkowym okrucieństwie.

Proces Elize Matsunagi śledziła praktycznie cała Brazylia. W 2016 roku została skazana na 18 lat i 6 miesięcy więzienia za zabójstwo oraz zbezczeszczenie i ukrycie zwłok. Trzy lata później sąd skrócił karę do 16 lat i 3 miesięcy. W 2022 roku, po odbyciu około dziesięciu lat więzienia, uzyskała warunkowe zwolnienie. Nadal pozostaje pod nadzorem wymiaru sprawiedliwości, a pełny wyrok wygaśnie dopiero w 2035 roku.

A co z córką Matsunagów? Helena miała zaledwie rok, kiedy doszło do zabójstwa jej ojca. Po aresztowaniu Elize dziewczynką zaopiekowali się rodzice Marcosa. Jak piszą brazylijskie media, skazana nie utrzymuje z córką żadnego kontaktu, a rodzina Matsunagów od lat stara się całkowicie odciąć dziecko od matki.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Elize: Cienie kobiety" Netfliksa opowiadają o morderstwie Marcosa Matsunagi

Sprawa Elize Matsunagi od dawna fascynuje Netfliksa. W 2021 roku platforma pokazała czteroodcinkowy dokument "Elize Matsunaga: Historia pewnego morderstwa", w którym sama skazana po raz pierwszy opowiedziała o wydarzeniach z 2012 roku. Pięć lat później platforma wróciła do tej historii z brazylijskim filmem fabularnym "Elize: Cienie kobiety" z Loreną Comparato w roli głównej. Produkcja podbiła globalną topkę Netfliksa, jednak komedia "72 godziny" z Kevinem Hartem zrzuciła ją na drugie miejsce. W Polsce wciąż jest "jedynką".

Scenariusz, który jest fabularyzowaną wersją historii Matsunagów, napisali pisarz i scenarzysta Raphael Montes oraz Mariana Torres, która pracowali przy "Dobrego dnia, Verônico" Netfliksa. Reżyserem filmu jest Felipe Vellas, mający na koncie m.in. netfliksowy serial kryminalny "DNA zbrodni".

– To nie jest tylko film o zbrodni. Chcieliśmy opowiedzieć historię, która skłoni widzów do refleksji. Zależało nam na rozpoczęciu rozmowy o przemocy i odpowiedzi na pytanie, co doprowadziło Elize do popełnienia tak brutalnego czynu – mówił Montes o "Elize: Cieniach kobiety". – Chcieliśmy pokazać dwoistość tej kobiety. To historia, z którą wiele osób może się w pewnym stopniu utożsamić, choć niestety prowadzi do najgorszego z możliwych finałów – dodała Torres.

Dodajmy, że Netflix przoduje w serialach i filmach true crime, które regularnie podbijają zestawienia najchętniej oglądanych produkcji. W TOP 10 w Polsce wciąż utrzymuje się "Jedyny świadek", który opowiada o morderstwie Rachel Nickell w 1992 roku w londyńskim parku. Jedynym świadkiem zbrodni był jej 2-letni synek Alex.