
Nie żyje Kavinsky, francuski DJ i producent, którego "Nightcall" stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów ze ścieżki dźwiękowej filmu "Drive" z Ryanem Goslingiem. Vincent Belorgey, bo tak naprawdę nazywał się muzyk, został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Paryżu. Miał 50 lat.
Jak informują francuskie media, ciało Kavinsky'ego znaleziono we wtorek wieczorem w jego mieszkaniu w 18. dzielnicy Paryża. Według "Le Figaro" zaniepokoił się jego sąsiad, który od pewnego czasu nie widział muzyka i zadzwonił na policję. Ta dotarła na miejsce około godz. 22:30.
Paryska prokuratura wszczęła postępowanie, które ma wyjaśnić dokładną przyczynę śmierci 50-latka. Jak przekazano, na miejscu nie znaleziono niczego, co wskazywałoby na udział osób trzecich.
Według policyjnego źródła cytowanego przez "Le Figaro" Kavinsky przez kilka dni przed śmiercią miał skarżyć się na bóle głowy. Śledczy biorą pod uwagę możliwość, że muzyk doznał udaru mózgu, jednak na razie nie jest to oficjalnie potwierdzona przyczyna śmierci.
Kavinsky nie żyje. "Nightcall" z "Drive" zna każdy
Kavinsky, a właściwie Vincent Belorgey, był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci sceny elektronicznej we Francji i nurtu French Touch. Uznawany jest za jednego z ojców chrzestnych współczesnego synthwave'u, retro-wave'u i francuskiego electro house'u. Wydał dwa albumy studyjne: przełomowy "OutRun" (2013) oraz "Reborn" (2022).
Międzynarodową sławę przyniósł mu utwór "Nightcall", który znalazł się na ścieżce dźwiękowej kultowego filmu "Drive" z 2011 roku.
Piosenka otwierająca film Nicolasa Windinga Refna z Ryanem Goslingiem w roli głównej stała się jednym z symboli produkcji, a z czasem także największym przebojem w karierze Kavinsky'ego. Artysta nagrał ją wspólnie z brazylijską wokalistką Lovefoxxx z zespołu CSS.
Jeszcze w 2024 roku Kavinsky przypomniał "Nightcall" milionom widzów na całym świecie. Podczas ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich w Paryżu wykonał ikoniczny utwór razem z belgijską wokalistką Angèle i francuskim zespołem Phoenix.
