
Kiedy Claire Randall po raz pierwszy dotknęła kamieni w Craigh na Dun, nikt nie spodziewał się, że ta podróż w czasie stanie się jednym z największych fenomenów popkulturowych ostatnich lat. Dziś, gdy finałowy sezon "Outlandera" bije rekordy popularności na Netfliksie, warto poszukać sobie równie epickich serialowych alternatyw. Wybraliśmy trzy tytuły, które powinny zadowolić fanów Claire i Jamiego.
"Outlander" na podstawie serii powieści Diany Gabaldon to nie tylko romans, ale hybryda gatunkowa, która łączy historię, fantasy, melodramat i dramat polityczny. 8. sezon – niestety już ostatni – który właśnie podbija Netfliksa, udowodnił, że chemia między Caitríoną Balfe a Samem Heughanem jest czymś, co co na ekranie zdarza się raz na dekadę.
Dodajmy do tego przepiękne krajobrazy, pełnokrwistych bohaterów, dojrzały związek Claire i Jamiego, klimat Szkocji (z pierwszych sezonów, bo potem bohaterowie podróżowali po prawie całym globie) oraz wciągające wątki, a dostaniemy odpowiedź, dlaczego widzowie tak pokochali ten trwający od 2014 roku amerykański serial. Docenili też świetny prequel "Outlander: Krew z krwi", który będzie miał drugi sezon.
3 epickie seriale w stylu "Outlandera"
Znalezienie serialu w stylu "Outlandera" nie jest łatwe, ale wybraliśmy trzy produkcje z duszą, epickim rozmachem i oczywiście miłością w centrum.
1. Poldark: Wichry losu
Jeśli szukacie serialu, który klimatem najbardziej przypomina szkocką sagę, "Poldark" (niestety obecnie niedostępny na VOD) jest strzałem w dziesiątkę. Przenosimy się do XVIII-wiecznej Kornwalii – Ross Poldark (Aidan Turner) powraca z wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych do rodzinnego domu, gdzie odkrywa, że ojciec nie żyje, majątek popadł w ruinę, a jego ukochana Elizabeth zaręczyła się z jego kuzynem.
Serial zachwyca surowym pięknem kornwalijskiego wybrzeża, a romans Rossa z Demelzą to jedna z najpiękniej poprowadzonych relacji w historii brytyjskiej telewizji. To opowieść o odbudowywaniu życia z popiołów, różnicach klasowych i miłości, która musi przetrwać nie tylko intrygi wrogów, ale i trudny charakter samego bohatera (podobnego zresztą do upartego Jamiego Frasiera).
2. Cesarzowa Sisi
Dla tych, którzy w "Outlanderze" najbardziej kochali dworskie intrygi z drugiego sezonu, Netflix przygotował "Cesarzową Sisi" – współczesne i bardzo stylowe spojrzenie na losy Elżbiety Bawarskiej. Kiedy zbuntowana Sisi spotyka Franciszka Józefa, cesarza Austrii, wybucha uczucie, które wywraca do góry nogami skostniały ceremoniał wiedeńskiego dworu.
Dalsza częsć artykułu poniżej.
Zobacz także
W przeciwieństwie do starszych opowieści o Sisi serial Netfliksa jest mroczny, zmysłowy i pełen politycznych gierek. Podobnie jak Claire, Sisi (Devrim Lingnau) jest kobietą wyprzedzającą swoją epokę, która zostaje uwięziona w świecie sztywnych zasad i oczekiwań. Kostiumowy hit stawia na emocje i namiętność, a chemia między głównymi aktorami dosłownie iskrzy na ekranie, co – razem z silną kobiecą postacią na pierwszym planie – spodoba się fanom "Outlandera".
3. Księga czarownic
Jeśli to właśnie wątek fantastyczny i podróże w czasie najbardziej kręcą was w "Outlanderze", to "Księga czarownic" (dostępna na Netfliksie i SkyShowtime) będzie idealnym wyborem.
Grana przez Teresę Palmer Diana Bishop, historyczka i czarownica (która bardzo nie chce używać swoich mocy), odkrywa w oksfordzkiej bibliotece zaklęty manuskrypt. To znalezisko sprawia, że na jej drodze staje tajemniczy wampir, Matthew Clairmont (Matthew Goode). Zgodnie z odwiecznym paktem, przedstawiciele różnych gatunków nie mogą się ze sobą wiązać, ale serce nie słucha zakazów.
Podobnie jak w "Outlanderze", mamy tu wielką, zakazaną miłość, która musi zmierzyć się z uprzedzeniami całego świata. Co więcej, drugi sezon serialu zabiera nas w podróż w czasie do elżbietańskiego Londynu, co jest absolutną gratką dla fanów historycznych klimatów. Serial łączy współczesną naukę z dawną magią, a na ekranie podziwamy i uniwersyteckie mury Oksfordu, i malownicze francuskie zamki. "Outlandera" nic nie zastąpi, ale "Księdze czarownic" warto dać szansę.
