
Nagrodzona Oscarem za efekty specjalne "Godzilla Minus One" niebawem otrzyma sequel. "Godzilla Minus Zero" trafi na duży ekran jeszcze w tym roku, serwując widzom podwójne zagrożenie. Pod wulkanem Fudżi i lasem Aokigahara obudzi się pradawna istota. Za kamerą znów widzimy Takashiego Yamazakiego.
"Godzilla Minus One" była niebywałym osiągnięciem. Efekty do widowiska o tak wielkiej skali i z tak ogromnym rozmachem stworzyła – jak podkreślał reżyser Takashi Yamazaki – względnie mała ekipa. Japoński filmowiec i Kiyoko Shibuya, ekspertka od efektów wizualnych, nadzorowali pracę nad 35-osobowym zespołem, który w ciągu ośmiu miesięcy stworzył 610 ujęć VFX w studiu Chōfu (wiele współczesnych produkcji bazuje na około tysiącu ujęć).
Film Yamazakiego, określany przez wielu krytyków i widzów jako arcydzieło, które w oldschoolowym stylu ożywiło kultowego kaijū (tak popularnego w kraju kwitnącej wiśni jak Pikachu i Hello Kitty), został ostatecznie nagrodzony przez Amerykańską Akademię Filmową prestiżowym Oscarem za najlepsze efekty specjalne. "Godzilla Minus One" był swoistym hołdem dla oryginalnej "Godzilli" Ishirō Hondy z 1954 roku.
Przygoda Yamazakiego z radioaktywnym jaszczurem-gigantem trwa dalej. Premierę kontynuacji "Godzilli Minus One" zaplanowano w japońskich kinach na koniec 2026 roku.
Kiedy premiera filmu "Godzilla Minus Zero"? Pod górą Fudżi ma się obudzić jeszcze jeden kaijū
"Godzilla Minus Zero", która nieoficjalnie jest bezpośrednim sequelem dzieła sprzed trzech lat, będzie 39. filmem z franczyzy. Yamazaki dostał zielone światło na stworzenie kolejnego widowiska w 2024 roku i to z budżetem znacząco przekraczającym środki, jakimi dysponował poprzedni tytuł. Produkcję zlecono firmie Toho Studios, która oprócz wydawania filmowej klasyki o kaijū zajmuje się dystrybucją projektów Studia Ghibli i całej filmografii Akiry Kurosawy ("Siedmiu samurajów").
Plan zdjęciowy, który obejmował takie miejsca, jak znajdujące się w prefekturze Ibaraki miasto Tsukubamirai i lokacje w Nowej Zelandii oraz Norwegii, miał trwać od sierpnia do grudnia 2025 roku. W Japonii film ma ukazać się na srebrnym ekranie 3 listopada, a w Stanach Zjednoczonych trzy dni później. Zapowiedź "Godzilli Minus Zero" zostanie pokazana 14 kwietnia podczas wydarzenia w ramach branżowego konwentu CinemaCon w Las Vegas.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Z nieoficjalnych doniesień portalu Dread Central wynika, że w sequelu powróci dawna obsada, czyli Ryûnosuke Kamiki ("Twoje imię"), Minami Hamabe ("Silent Love") i Sae Nagatani, a fabuła skupi się na jej powojennych zmaganiach. Spokojne życie bohaterów zostanie przerwane, gdy na horyzoncie pojawi się w pełni zregenerowana, jeszcze większy i groźniejsza Godzilla. "Dodatkowo coś starożytnego zaczyna buzować pod Aokigaharą, w pobliżu góry Fudżi" – czytamy.
Plakaty rozwieszone w Los Angeles z okazji CinemaConu sugerują, że 11 czerwca odbędzie się premiera pierwszego zwiastuna "Godzilli Minus Zero". Fani już spekulują, że chmury przedstawione w materiale promocyjnym mogą świadczyć o obecności gargantuicznej kijanki Hedory, którą uwielbia Yamazaki.
O czym był oscarowy film "Godzilla Minus One"?
Fabuła filmu "Godzilla Minus One" – jak na japońskie kino przystało – w symboliczny sposób rozprawia się z historią Japonii, a konkretnie z bombami atomowymi, które w sierpniu 1945 roku spadły na Hiroszimę i Nagasaki. Pod koniec II wojny światowej pilot kamikaze Koichi Shikishima ląduje żywy, ale okryty hańbą w bazie na wyspie Odo. Tego samego dnia garnizon atakuje stworzenie zwane Godzillą.
Potwór rośnie w siłę, gdy na atolu Bikini armia USA przeprowadza test nuklearny. Japoński rząd nie chce siać paniki, dlatego ukrywa przed swoimi obywatelami wszystko, co wie o niebezpiecznym kaijū.
