Renate Reinsve w filmie "Backrooms. Bez wyjścia"
Film "Backrooms. Bez wyjścia" z Chiwetelem Ejioforem i Renate Reinsve ma pierwszy zwiastun. Kiedy horror A24 trafi do Polski? Fot. materiał prasowy

"Backrooms" jest najnowszym horrorem spod szyldu wytwórni A24, który ma zadatki na to, by namieszać w kinie. Najnowszy zwiastun inspirowany internetowym fenomenem wokół przestrzeni liminalnej zapowiada się intrygująco. Ma w sobie coś z kultowego "Blair Witch Project". Obsada robi wrażenie.

REKLAMA

A24 może pochwalić się pokaźną listą horrorów, które zdobyły uznanie wśród krytyków i widzów. "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii" Roberta Eggersa, "Dziedzictwo. Hereditary" Ariego Astera, "Mów do mnie!" braci Philippou – to zaledwie garstka świetnych filmów grozy z przerażającego dorobku wytwórni. "Backrooms. Bez wyjścia" w reżyserii Kane'a Parsonsa mają ogromny potencjał, by dołączyć do tego grona.

Pierwszy zwiastun horroru nakręconego przez 20-latka, który w trakcie swojej youtubowej kariery stworzył popularny krótkometrażowy film "The Backrooms (Found Footage)", jawi się jako dzieło z potencjałem na arcydzieło w swoim gatunku.

Zwiastun "Backrooms. Bez wyjścia". Kiedy premiera horroru A24 w Polsce?

Fabuła "Backrooms. Bez wyjścia" kręci się wokół zjawiska, jakim jest przestrzeń liminalna, czyli opustoszałe, osobliwe miejsca wywołujące u odbiorców efekt nostalgii i niepokoju jednocześnie. Tytułowe "tylne pokoje" stały się popularne za sprawą słabo oświetlonej fotografii pomieszczenia z żółtawą tapetą i prostokątnymi lampami emitującymi zimne światło, która prawie siedem lat temu stała się viralem na forum 4chan.

Mężczyzna odkrywa w sklepie z meblami niewidzialne przejście, które prowadzi do labiryntu słabo oświetlonych korytarzy – ciągnących się w prawo, w lewo, w dół i w górę. Ściany pomalowane na kolor żółty, który w kinie symbolizuje często nadzieję, radość, ale też rozkład zwłok i tym samym śmierć, raz się poszerzają, raz zwężają. Clark myśli, że wariuje. Swoimi niezwykłymi doświadczeniami dzieli się z terapeutką dr Mary Kilne.

Ze zwiastuna "Backrooms" inspirowanego creepypastą o "tylnych pokojach" dowiadujemy się, że główny bohater zbiera ekipę, która razem z nim udokumentuje na kamerach jego przedziwne odkrycie. W tle słyszymy ponurą melodię "Six Forty Seven" Instupendo, utworu obecnego w wielu nagraniach poświęconych przestrzeniom liminalnym.

Dalsza część artykułu poniżej.

W krótkiej zapowiedzi od napięcia robi się aż gęsto – efekt przerażenia potęgują sekwencje nagrane w stylu found footage. Jednym z najsłynniejszych tytułów wykorzystujących tę technikę filmową jest "Blair Witch Project" Eduardo Sáncheza i Daniela Myricka z 1999 roku.

Film "Backrooms. Bez wyjścia", którego kinową premierę zaplanowano w Polsce na 19 czerwca, może pochwalić się rewelacyjną obsadą. W roli głównej obsadzono Chiwetela Ejiofora, nominowanego do Oscara gwiazdora "Zniewolonego. 12 Years a Slave" Steve'a McQueena. Postać terapeutki Clarka powierzono norweskiej aktorce Renate Reinsve, która w tym roku otrzymała nominację do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za "Wartość sentymentalną" Joachima Triera.

U boku niedoszłych laureatów Oscara grają m.in. Finn Bennett (Aerion Targaryen z serialu "Rycerz Siedmiu Królestw"), Mark Duplass ("Dziwak"), Lukita Maxwell ("Ona słucha"), Avan Jogia ("56 dni") i Chelah Horsdal ("Elegia").