Al Pacino i Robin Williams w filmie Bezsenność
"Bezsenność" to zapomniany film Christophera Nolana Fot. Kadr z "Bezsenności"

Christopher Nolan to dziś nazwisko-instytucja, gwarant kinowej jakości i potężnych wpływów z biletów. Jednak w cieniu takich gigantów jak "Incepcja", "Mroczny Rycerz" czy "Oppenheimer" skrywa się znakomity film, o którym wielu widzów zdążyło już zapomnieć – "Bezsenność" z Alem Pacino i Robinem Williamsem.

REKLAMA

Dziś nikt nie ma wątpliwości, że Christopher Nolan to jeden z najważniejszych reżyserów współczesnego kina. Brytyjczyk zredefiniował kino gatunkowe, serwując nam tak spektakularne dzieła jak międzygalaktyczne "Interstellar", oniryczną "Incepcję", przełomową trylogię "Mrocznego Rycerza" czy wojenną "Dunkierkę".

Po wielkim sukcesie historycznego "Oppenheimera" z Cillianem Murphym (swoim ulubionym aktorem), który przyniósł mu upragnione Oscary, oczy całego świata zwrócone są na jego najnowszy projekt. I to nie byle jaki – Nolan wziął się "Odyseję" Homera, a premiera już w tym roku.

W filmografii Christophera Nolana zdarzają się jednak filmy, które – mimo wysokiej jakości – nie zawsze otrzymują tyle miłości, na ile zasługują. Ot, choćby rewelacyjny "Prestiż" – skomplikowana opowieść o rywalizacji iluzjonistów, która jest niemal idealną filmową sztuczką, czy "Tenet", ambitne widowisko o inwersji czasu, które faktycznie odstaje od poprzednich filmów Nolana, ale wciąż jest na swój sposób imponujące.

Jednak to trzeci pełnometrażowy film reżysera, znakomita "Bezsenność", wydaje się najbardziej niedocenianym filmem Christophera Nolana. Dziś pamiętają o nim chyba jedynie najwięksi fani Brytyjczyka.

O czym jest "Bezsenność"? To film Nolana z Alem Pacino i Robinem Williamsem

"Bezsenność" z 2002 roku to jedyny film w karierze Nolana, do którego nie napisał on scenariusza, oraz jego jedyny remake (oparty na norweskim thrillerze z 1997 roku ze Stellan Skarsgårdem w obsadzie). To miks kryminału i psychologicznego thrillera z klimatem neo-noir.

Fabuła śledzi losy Willa Dormera (Al Pacino), doświadczonego detektywa z Los Angeles, który przybywa na Alaskę, by rozwiązać sprawę morderstwa nastolatki. Na miejscu musi zmierzyć się nie tylko z przebiegłym mordercą, ale i z... dniem polarnym. Słońce, które nigdy nie zachodzi, wpędza bohatera w chroniczną bezsenność, prowadzącą do paranoi.

To aktorski pojedynek gigantów. Al Pacino tworzy tu jedną ze swoich ostatnich wielkich kreacji, a partneruje mu ikoniczny Robin Williams. Aktor, kojarzony głównie z rolami komediowymi, jest autentycznie przerażający. Sam Nolan rezygnuje tutaj ze swoich trików montażowych i przestrzenno-czasowych sztuczek na rzecz klaustrofobicznej atmosfery i psychologicznych analiz, co czyni film "Bezsenność" najbardziej "ludzkim” w jego dorobku.

Dalsza część artykułu poniżej.

Dlaczego "Bezsenność" jest niedoceniana i zapomniana? Zniknęła w cieniu kultowego "Memento" Nolana z 2000 roku i późniejszych, spektakularnych filmów Brytyjczyka, na których tle jest bardzo "prosta". To jednak kawał świetnego kina. Wystarczy popatrzeć na liczby.

Na polskim Filmwebie film utrzymuje stabilną notę 7,2/10, co pokrywa się z ocenami na światowym IMDb. Krytycy są jednak znacznie bardziej entuzjastyczni – w serwisie Rotten Tomatoes "Bezsenność" ma aż 92 procent pozytywnych recenzji, podczas gdy widzowie ocenili ją na 77 procent.

Gdzie obejrzeć "Bezsenność" Christophera Nolana?

Jeśli chcecie nadrobić ten tytuł lub zwyczajnie go sobie przypomnieć, "Bezsenność" jest obecnie dostępna w bibliotece HBO Max. To idealna propozycja dla każdego, kto chce zobaczyć, jak Nolan radzi sobie z klasycznym gatunkiem neo-noir, zanim na dobre odleciał w stronę czarnych dziur, snów wewnątrz snów i bomb atomowych.