
Polska coraz częściej znajduje się na trasie koncertowej południowokoreańskich idoli. Jesienią tego roku na Górnym Śląsku zostanie zorganizowany wielki festiwal K-pop, o którym jeszcze kilka lat temu miłośnicy tego gatunku muzyki popularnej mogli co najwyżej pomarzyć. Niektórzy fani już trzymają kciuki za BTS. Czy ich obecność w line-upie jest możliwa?
W ostatnim czasie pozycja muzyki K-pop zmieniła się drastycznie na Zachodzie. Jedni podadzą jako powód jej sukcesu film animowany "K-popowe łowczynie demonów" Netflixa, drudzy zaczną wymieniać globalne dokonania grup pokroju BTS czy Blackpink, i to im przypiszą triumf polegający na wkroczeniu idoli z Korei Południowej do mainstreamu. Prawda jest taka, że przyczyna zmiany nastawienie słuchaczy niechętnych dotąd k-popowi jest złożona, a jedna rzecz nie wyklucza drugiej.
Polscy fani k-popu, których boysband BTS pominął ostatnio na mapie świata podczas przygotowań do trasy koncertowej promującej jego piąty album pod tytułem "Arirang" (pierwszy krążek po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej), ucieszą się na wieść o "największym k-popowym festiwalu w Europie" – tym bardziej że nie będą nawet musieli opuszczać granic kraju.
Wielki festiwal K-pop w Polsce. Kiedy i gdzie ma się odbyć?
Jak podaje Business Insider, w tym roku w Polsce zostanie zorganizowany K-popowy festiwal wielkich rozmiarów, w którym mają wziąć udział koreańskie gwiazdy z pierwszych stron gazet. Doniesienia wskazują, że headlinerami line-upu nie będą wcale debiutujące girlsbandy i boysbandy, a grupy lub artyści z wyrobioną renomą. Wydarzenie odbędzie się w dniach 4-5 września 2026 w Katowicach – na terenie lotniska Katowice-Muchowiec.
Dostęp do Miasteczka Festiwalowego będzie bezpłatny. "Ta przestrzeń ma być dostępna dla każdego i stworzyć okazję do doświadczenia kultury koreańskiej nawet bez zakupu biletu" – zapowiedział serwis internetowy.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Business Insider dodaje, że organizatorzy imprezy podpisali umową z "jednym z największych koreańskich koncertów medialnych", który ma obiecywać topowych idoli i nie tylko. W wydarzeniu mają wziąć udział także gwiazdy koreańskich filmów oraz seriali (znanych jako K-drama). Wychodzi na to, że walka o bilety na festiwal będzie intensywna. Przypuszcza się, że liczba festiwalowiczów przekroczy 200 tys. Polacy mogą spodziewać się, że o wejściówki będą walczyć również fani K-popu spoza kraju.
Na liście życzeń słuchaczy południowokoreańskiej muzyki pop znaleźli się m.in. BTS, Jennie z Blackpink, Stray Kids, Ateez, TWICE, reaktywowany Big Bang, T.O.P, czyli odtwórca roli rapera Thanosa w popularnym serialu "Squid Game" Hwang Dong-hyuka, który jest dawnym członkiem poprzedzającego go boysbandu 2. generacji, i Enhypen.
Największym zainteresowaniem cieszy się oczywiście BTS. Niestety w dniach, w których organizowany będzie polski festiwal K-pop, RM, Jin, SUGA, j-hope, Jimin, V i Jungkook mają umówione koncerty na SoFi Stadium w Inglewood w Kalifornii, co oznacza, że nad Wisłę nie przybędą. W tym czasie wolnym grafikiem mogą pochwalić się jednak wszyscy wyżej wymienieni artyści.
