
Koncert Kanyego Westa w Polsce wywołał kontrowersje, czego można się było spodziewać – ze względu na jego antysemickie wypowiedzi i szerzenie nienawiści odwołano już występy Ye w Wielkiej Brytanii i Francji. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego również ostro sprzeciwiało się jego koncertowi nad Wisłą, a ministra Marta Cienkowska nie gryzła się w język. Są już tego skutki – "Gazeta Wyborcza" informuje nieoficjalnie, że Stadion Śląski ma rozwiązać umowę z organizatorem.
Koncert Kanyego Westa w Polsce został zaplanowany na 19 czerwca 2026 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie, a data pojawiła się już na stronie internetowej amerykańskiego rapera. W środę zostały uruchomione zapisy na przedsprzedaż, która rusza 20 kwietnia. Sprzedaż oficjalna otwiera się 21 kwietnia.
Jednak Stadion Śląski jeszcze dziś może rozwiązać umowę z organizatorem koncertu – nieoficjalnie informuje w piątek Gazeta Wyborcza. Jak przekazano, przedstawiciele obiektu kończą już przygotowywanie pisma w tej sprawie, co sugeruje, że sprawa jest praktycznie przesądzona. Wcześniej organizatorzy – projekt HAŁAS! – przekazali serwisowi GlamRap, że "traktują sytuację z pełną powagą i odpowiedzialnością".
Ministra Kultury potępiła koncert Kanyego Westa w Polsce. "Normalizowanie nienawiści"
Antysemickie poglądy Kanyego Westa zrobiły swoje. Ministra kultury Marta Cienkowska stwierdziła wcześniej na X, że "decyzja o organizacji koncertu Kanye Westa w Polsce jest nie do przyjęcia".
"Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze s*astyką. To nie są 'kontrowersje'. To świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści" – napisała polityczka.
Jak podkreśliła Cienkowska, "w kraju naznaczonym historią Zagłady nie możemy udawać, że to tylko rozrywka". "Wolność artystyczna nie oznacza zgody na wszystko. Kultura nie może być przestrzenią dla tych, którzy ją wykorzystują do szerzenia pogardy" – dodała.
Oświadczenie w podobnym tonie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wcześniej wysłało redakcji Plejady. Jak zaznaczyło, "z niepokojem przyjęło informację o planowanym w Polsce wydarzeniu z udziałem Kanyego Westa".
"Jednym z najważniejszych zadań Ministerstwa pozostaje dbałość o polską kulturę, szczególnie w kontekście integralności działań i postaw społecznych, zaś szeroko opisywane działania Kanyego Westa, związane z propagowaniem przez niego nazizmu, stoją w jawnej sprzeczności z polską racją stanu" – przekazał rzecznik resortu Piotr Jędrzejowski.
"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraża jednoznacznie negatywne stanowisko wobec organizacji tego wydarzenia i apeluje, aby nie udostępniać przestrzeni publicznej promotorom zbrodniczej ideologii. Wolność artystyczna nie oznacza wolności od zdrowego rozsądku" – czytamy w oświadczeniu Plejady.
Koncerty Kanyego Westa w Europie pod ostrzałem
Sytuacja Ye (pod takim pseudonimem występuje teraz West) w Europie jest napięta. W środę raper musiał bezterminowo przełożyć swój występ w Marsylii. Choć w oświadczeniu na platformie X twierdził, że była to jego własna decyzja podyktowana chęcią "naprawienia błędów", to raczej przyczyniły się do niej społeczno-polityczne naciski.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz mer Marsylii, Benoît Payan, otwarcie sprzeciwiali się wizycie Westa, nazywając go osobą szerzącą n*zizm. Mer jasno zadeklarował, że stadion Vélodrome to symbol wspólnoty, w którym nie ma miejsca na promocję ideologii nienawiści.
Wcześniej władze Wielkiej Brytanii, z premierem Keirem Starmerem na czele, wydały muzykowi zakaz wjazdu, co poskutkowało odwołaniem jego występu na festiwalu w Londynie. Argumentacja była podobna: antysemickie wypowiedzi i fascynacja f*szystowską symboliką.
Przypomnijmy, że jeszcze dekadę temu Kanye West był uznawany za muzycznego wizjonera, który zrewolucjonizował hip-hop albumami takimi jak "The College Dropout" czy "My Beautiful Dark Twisted Fantasy". Zdobył łącznie 24 nagrody Grammy i stał się ikoną muzyki i popkultury. W naszym kraju wystąpił dwa razy: w 2006 roku w Gdyni i w 2011 roku w Krakowie.
Dziś jego muzyka jest tylko tłem dla jego chaotycznego i destrukcyjnego zachowania. Od publicznych tyrad, przez skandaliczne występy w mediach, aż po otwarcie głoszone hasła antysemickie i sympatie do ideologii faszystowskiej – West systematycznie palił za sobą wszystkie mosty i jest dziś w Hollywood persona non grata.
