
Helena Bonham Carter nie pojawi się jednak w nowym sezonie jednego z największych serialowych hitów ostatnich lat. Produkcja czwartej odsłony "Białego Lotosu" już ruszyła, ale twórcy zdecydowali się na zmianę obsadową i to na bardzo wczesnym etapie prac.
Brytyjska aktorka, dwukrotnie nominowana do Oscara, miała być jedną z gwiazd czwartego sezonu "Białego Lotosu" stworzonego przez Mike'a White'a, a zarazem najgłośniejszym nazwiskiem w ogłoszonej dotychczas obsadzie. Jak jednak potwierdziło HBO, Helena Bonham Carter ostatecznie nie wystąpi w serialu. Decyzja zapadła już po rozpoczęciu zdjęć we Francji.
"Wraz z rozpoczęciem zdjęć do czwartego sezonu 'Białego Lotosu' stało się jasne, że postać stworzona przez Mike'a White'a dla Heleny Bonham Carter nie sprawdza się w praktyce na planie. Rola została przemyślana na nowo, jest obecnie przepisywana i w najbliższych tygodniach zostanie ponownie obsadzona" – przekazała stacja w oświadczeniu.
Twórcy podkreślili jednocześnie, że rozstanie z gwiazdą "Podziemnego kręgu", "Pokoju z widokiem", "Enoli Holmes" i filmów Tima Burtona odbyło się w dobrej atmosferze. "HBO, producenci i Mike White żałują, że nie będą mogli z nią współpracować przy tym projekcie, ale pozostają jej wielkimi fanami i mają nadzieję na wspólną pracę w przyszłości" – dodano.
Mimo odejścia Bonham Carter, obsada czwartego sezonu nadal robi wrażenie. Wśród ogłoszonych nazwisk znaleźli się m.in. Steve Coogan ("W 80 dni dookoła świata"), Kumail Nanjiani ("Eternals"), Vincent Cassel ("Nienawiść") czy Chloe Bennet ("Agenci T.A.R.C.Z.Y.").
Czwarty sezon "Białego Lotosu" przenosi się do Francji
Nowy sezon hitu HBO powstaje we Francji, a jego akcja być powiązana z Festiwalem Filmowym w Cannes. Zdjęcia realizowane są m.in. w Saint-Tropez, Cannes, Monako i Paryżu. Przypomnijmy, że do tej pory jedynie drugi sezon "Białego Lotosu" dział się w Europie (na włoskiej Sycylii). W pierwszym odwiedziliśmy luksusowy hotel na amerykańskich Hawajach, a w trzecim – Tajlandię.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Producent hitu HBO David Bernad zdradził magazynowi "Variety", że wybór lokalizacji był dość spontaniczny. – Coś wydarzyło się tutaj, w Cannes. Poszliśmy na kolację i mieliśmy bardzo specyficzne doświadczenie z kelnerem i maître d' (kierownik sali w restauracji – red.). To było wręcz stereotypowe – i bardzo zabawne. Dosłownie odwołaliśmy wszystkie inne lokalizacje. Powiedzieliśmy: kręcimy tutaj – relacjonował.
Francja idealnie wpisała się też w tematykę sezonu, która ma koncentrować się na świecie sztuki i artystów. Twórcy zapowiadają również, że czwarty sezon będzie najbardziej osobisty w dorobku Mike'a White'a. Historia ma opowiadać m.in. o samotności artystów, presji sukcesu i tym, jak rozpoznawalność wpływa na relacje oraz decyzje życiowe.
– To sezon o tym, czym jest bycie artystą i jak sława potrafi być destrukcyjna. Kto przyciąga uwagę świata? Kto jest tylko dodatkiem w relacji? Czy bardziej satysfakcjonuje nas miłość jednej osoby, czy uwaga milionów? – pytał retorycznie producent "Białego Lotosu" w "Variety". Jednocześnie twórcy zapewniają, że mimo bardziej introspektywnego tonu nie zabraknie charakterystycznego dla "Białego Lotosu" humoru. – To najbardziej osobisty sezon Mike'a, ale też najzabawniejszy – zapowiedział Bernad.
