
Serial "Harry Potter" zamierza odciąć się od filmowej adaptacji z Danielem Radcliffem, Rupertem Grintem i Emmą Watson. W ostatnim wywiadzie nowy odtwórca roli Draco Malfoya, Lox Pratt, wyraźnie zasugerował, że Ślizgon w jego wykonaniu będzie się znacząco różnić od kreacji stworzonej przez Toma Feltona.
Dwuminutowy zwiastun serialowego rebootu "Harry'ego Pottera" w ciągu pierwszych dwóch dób zdobył aż 277 mln wyświetleń, bijąc rekord HBO i HBO Max, jaki dotąd utrzymywała zapowiedź drugiego sezonu "The Last of Us". Świat magii i czarodziejstwa cieszy się niesłabnącą popularnością wśród fanów filmowej serii, którzy dorastali wraz z Danielem Radcliffem, Emmą Watson i Rupertem Grintem.
W trailerze nadchodzącej adaptacji prozy J.K. Rowling, która transfobicznymi wypowiedziami zraziła do siebie część czytelników, mogliśmy zobaczyć uwielbiane postaci poboczne z książek. Twórcy pokazali dwusekundowe ujęcie z Draco Malfoyem, którego w nowej wersji zagra Lox Pratt, odtwórca Jacka w ekranizacji "Władcy much" Williama Goldinga. Młody aktor ma już wprawę w graniu antagonistów.
Lox Pratt o Draco Malfoyu w serialu "Harry Potter". Będzie inny od Toma Feltona
W wywiadzie z amerykańskim tygodnikiem rozrywkowym "Variety" Lox Pratt przyznał, że lubi wcielać się w czarne charaktery. – Można zrobić z nimi o wiele więcej rzeczy – stwierdził 14-letni gwiazdor z Kornwalii. W rozmowie z Alexem Ritmanem obiecujący aktor wyjaśnił, jaka jest jego zdaniem różnica między Jackiem z "Władcy much" a Draco z "Harry'ego Pottera".
– Draco jest kochany (red. przyp. – przez bliskich), ale ciąży na nim ta okropna, paraliżująca wręcz presja ze strony rodziny. Nie jest cały czas tym, kim chce być, i nie potrafi sprostać oczekiwaniom swojego ojca. Natomiast w przypadku Jacka czułem, że ma własne życie. Jest po prostu niekochany – powiedział.
Pratt dodał, że w reboocie uczeń Slytherinu "bardzo różni się od Draco Malfoya z filmów". Format, jakim jest serial, daje scenarzystom i młodemu aktorowi więcej możliwości do rozwoju postaci szkolnego przeciwnika "chłopca, który przeżył". Jak przypomniało "Variety", w poprzedniej adaptacji Tom Felton był obecny na ekranie przez 32 minuty (łączny czas ekranowy ze wszystkich ośmiu części).
Część fanów oryginału skarżyło się, że w filmowej serii Ślizgon ma łagodniejsze usposobienie niż w książkach Rowling, w których dręczył protagonistę i jego przyjaciół na wiele różnych sposobów (znęcał się m.in. nad Nevillem Longbottomem).
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W powieściach Draco był głośniejszy, nie znosił sprzeciwu, chętniej obnosił się swoim pochodzeniem (nazwiskiem z rodu czystej krwi), a jego zachowanie miało charakter ksenofobiczny i klasistowski. Postać wykreowana przez Feltona była romantycznym spojrzeniem na wrogiego Malfoya – to filmy przekonały wielu czytelników do tego, że Draco da się lubić.
We wcześniejszym wywiadzie z magazynem "1883" Lox Pratt wyjawił, że w pierwszym sezonie serialu, który bazuje na fabule tomu "Kamień Filozoficzny", zobaczymy sceny rozgrywające się na terenie dworu Malfoyów. – Nie będę ujawniać zbyt wielu szczegółów, ale jest kilka rewelacyjnych scen w domu Draco, dzięki którym można lepiej zrozumieć, jaki on naprawdę jest – oznajmił.
