
Metallica zmieniła swoje zdjęcie profilowe na fanpage'u na Facebooku. Zniknął kolor żółty, który kojarzył się z oprawą graficzną ostatniej płyty. Czy więc Amerykanie pracują nad nowym albumem?
Przez ostatnie parę lat Metallica kojarzyła się z kolorami żółtym i czarnym. Szczególnie ten ostatni wyglądał mało metalowo. Barwy te pojawiały się na gadżetach grupy nie bez powodu: zdominowały oprawę graficzną albumu "72 Seasons" z 2023 roku, który muzycy do teraz promują na koncertach. Tyle że ten rozdział ich biografii jest chyba zakończony.
Metallica na nowo
W mediach społecznościowych Metalliki pojawiła się nowa wersja charakterystycznego "M" zespołu: tym razem w kolorze czarnym i szarym. Czy oznacza to koniec ery "72 Seasons" i nową płytę?
Zauważmy, że twórcy "Black Albumu" bardzo dbają o swój wizerunek oraz oprawę niemal wszystkiego, na czym znajduje się logo "Metallica". Czy więc taka zmiana – podmiana grafiki profilowej na nową – oznacza, że formacja coś knuje?
Z jednej strony sama osoba, która stoi za social mediami grupy chłodzi nastroje. Odpowiedziała na spekulacje fanów w sekcji komentarzy w sposób, który raczej nie ucieszył wielbicieli zespołu, którym marzy się już nowy album. "Przykro nam, tylko odświeżyliśmy nasze socjale. Nic więcej", czytamy na Facebooku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
A jednak o coś chodzi!
Nie jest jednak tak, że fani Metalliki mogą narzekać na nudę. Ich ulubiona grupa latem zagra jeszcze kilka koncertów w ramach trasy promującej "72 Seasons" (choć w praktyce na żywo nie gra zbyt wiele z tego krążka, o czym przekonali się polscy fani), z kolei od października do marca 2027 r. muzycy będą grać specjalne koncerty w The Sphere w Las Vegas. Ze względu na specyfikę obiektu melomani mogą liczyć na wyjątkowe występy z efektami specjalnymi, na które nie może pozwolić sobie wielu artystów. W tym całym przepychu coraz częściej pada jednak zarzut: Metallica zagrała klasyk Perfectu. Coraz więcej show, coraz mniej metalu.
Do tego kolekcjonerzy czekają na reedycję płyty "Reload". Choć to jedno z najmniej lubianych wydawnictw Metalliki, tym razem jest na co czekać. I nie chodzi o zwykłe, poprawione wydanie CD, ale specjalny box, w którym znajdzie się m.in. zremasterowany album na podwójnym winylu 180 g oraz CD, winylowy singiel "The Memory Remains", trzy koncertowe winyle, 15 płyt CD oraz cztery DVD z niepublikowanymi materiałami (koncerty, surowe miksy, dema itp.).
Szczególnie ważne dla fana mogą okazać się wersje demo, gdyż pokażą, jak krok po kroku zespół komponował utwory, które potem trafiły na ostateczną wersję albumu.
Wszystko uzupełni karta do pobrania wszystkich nagrań w formacie MP3, trzy laminaty z tras koncertowych, plakat w formacie 11x17, grafika autorstwa nadwornego artysty Metalliki Pusheada, naklejka, 10 kostek gitarowych/basowych, zestaw 13 kart testu Rorschacha (to element graficzny albumu "Reload"), teczka na arkusze z tekstami oraz 128-stronicowa książka w twardej oprawie z niepublikowanymi wcześniej zdjęciami i wspomnieniami uczestników wydarzeń.
A że na takich białych krukach da się dziś nieźle zarobić, pokazują pamiątki po T.Love. Sidney Polak dostrzegł trend, na którym za granicą zbija się fortunę.
Kiedy jednak otrzymamy nowy album "Mety"? Jak na razie nic na ten temat nie wiadomo. Muzycy zapewne zakończą obecną trasę, zagrają szereg koncertów w Las Vegas, zrobią sobie wakacje i dopiero wtedy wrócą na salkę prób, by komponować.




