Maciej Musiał na tle tańczącego tłumu
Wracają Warszawskie Potańcowki Fot. Instagram / Maciej Musiał // montaż: naTemat

Słynne już Warszawskie Potańcówki Macieja Musiała oficjalnie ruszyły z kolejnym sezonem. Na uczestników czekają muzyka na żywo, parkiet pod gołym niebem i atmosfera dawnych dancingów. To wydarzenie międzypokoleniowe i całkowicie bezpłatne.

REKLAMA

"Czułe, międzypokoleniowe, darmowe, bez viproomów, z orkiestrami na żywo" – takimi słowami gwiazdor "Rodzinki.pl" zapowiedział tegoroczną edycję, która rozpoczęła się 20 czerwca. Wydarzenie z założenia ma łączyć pokolenia, a organizatorzy zapraszają wszystkich: seniorów, zakochanych, singli oraz "CHŁOPAKÓW, żeby dziewczyny miały kim tańczyć".

Wszystkie Warszawskie Potańcówki odbywają się na dziedzińcu Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i zaczynają o 19. Poniżej letni harmonogram:

  • 27 czerwca – Buena Visła,
  • 11 lipca – Warszawska Orkiestra Sentymentalna,
  • 25 lipca – Albert Karch Ensemble,
  • 8 sierpnia – Grupa Torpedo gra Polish Funk,
  • 22 sierpnia – Orkiestra Taneczna Melodia i Rytm Młynarskiego i Namysłowskiego.
  • Warszawskie Potańcówki Macieja Musiała to letni hit Warszawy

    Pomysł na organizację dancingu w klimacie retro zrodził się w głowie Macieja Musiała parę lat temu. Z miłości do tradycyjnego tańca w parze oraz "starej" muzyki, aktor postanowił stworzyć tradycyjne, eleganckie potańcówki jak sprzed dekad. Zresztą taniec wraca u niego nawet przy okazjach charytatywnych – jego tegoroczna aukcja na WOŚP była takim hitem, że aż chciało się tańczyć poloneza.

    Początkowo imprezy organizowane przez jego kawiarnię Cafe Pląs odbywały się w parku Arkadia przy pałacu Królikarnia na Mokotowie. Wydarzenia błyskawicznie stały się hitem, przyciągając setki mieszkańców w każdym wieku. W 2024 roku, po zmianie dyrekcji Muzeum Narodowego, któremu podlega Królikarnia, dancingi dostały zakaz organizacji.

    Musiał się jednak nie poddał – przeniósł potańcówki do warszawskiej ASP na Krakowskim Przedmieściu, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Imprezy w samym sercu stolicy zyskały jeszcze większy rozmach, stając się jednym z najważniejszych punktów na kulturalnej mapie wakacyjnej Warszawy.

    Dalsza część artykułu poniżej.

    Fenomen potańcówek Macieja Musiała? To genialna alternatywa dla współczesnych klubów, które stały się najpopularniejszymi miejscami do publicznego tańca. Zamiast ciemnych sal i dudniącego basu można porozmawiać na świeżym powietrzu, zatańczyć w parze i po prostu spędzić razem czas. Można przyjść z partnerem, ale równie dobrze z rodzicami czy dziadkami.

    Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowym nastroju. Ciepłe letnie wieczory, dziedziniec ASP pod gołym niebem, girlandy świetlne i muzyka grana na żywo sprawiają, że można choć na chwilę poczuć klimat przedwojennych i powojennych dancingów. Wygląda na to, że warszawiacy (i nie tylko) za taką atmosferą naprawdę tęsknili.