Sharton Stone w Nagi instynkt
Sharon Stone powiedziała wprost, co myśli o "Nagim instynkcie 3" Fot. Kadr z "Nagiego instynktu"

Joe Eszterhas planuje trzecią częścią "Nagiego instynktu". Potwierdził, że skończył już pisać scenariusz. Pytanie brzmi, czy kolejna odsłona słynnego thrillera ma sens, zwłaszcza że druga zgarnęła aż cztery Złote Maliny. A na dodatek bez Sharon Stone, która postawiła sprawę jasno.

REKLAMA

Joe Eszterhas nie powiedział wiele więcej. Wiemy tylko, że w filmie pojawi się postać Catherine Tramell, czyli słynnej operatorki szpikulca do rozdrabniania lodu. Mamy też poznać jej córkę Jezebel. – Jest w nim [scenariuszu] Catherine Tramell, a także nowa bohaterka – jej córka Jezebel. Nie mogę za dużo zdradzić – powiedział słynny scenarzysta, który napisał skrypt do kultowego "Nagiego instynktu" z 1992 roku.

Czy więc w "Nagim instynkcie 3" zobaczymy Sharon Stone? Raczej nie, gdyż w sierpniu ubiegłego roku w dość obcesowy sposób odrzuciła potencjalne zaloty zawodowe Eszterhasa.

W porannym programie "Today" stacji NBC, powiedziała, że nie widzi szans na to, by kolejna kontynuacja "Nagiego..." była udana. Nawiązała przy tym do niesławnej części drugiej z 2006 roku, w której powtórzyła rolę Tramell. – Jeśli ten film ma wyglądać tak jak druga część, to powiem tylko, że nie wiem, po co to robicie. To znaczy proszę bardzo. Powo-k…-dzenia – przekazała twórcom za pomocą mediów.

"Nagi instynkt 2" pogrzebał całą serię

Stone nawiązała do sequela sprzed dwóch dekad, który okazał się jedną, wielką porażką: zarówno komercyjną, jak i artystyczną. Niech świadczą o tym zresztą jego "nagrody". Zdobył aż cztery Złote Maliny: dla najgorszego filmu, najgorszej aktorki, najgorszego scenariusza i najgorszego prequela/sequela.

Warto jednak dodać, że Eszterhas nie pracował przy tej części. Sam wspomina, że zarobił w ten sposób może najłatwiejsze pieniądze w życiu.

– Zapłacili mi 1,5 miliona [dolarów] żebym nie miał z tym nic wspólnego. To były łatwe pieniądze. Nikt mi tego nie powiedział, ale wydaje mi się, że po prostu nie chcieli podejmować takiego ryzyka twórczego, jak w oryginale. Nie chcieli kontrowersji. Zrobili z tego nijaki policyjny procedural. Osadzili akcję w Londynie, a cały film był naprawdę nudny. Brakowało mu pikanterii i dowcipu oryginału – komentował klęskę "Nagiego instynktu 2".

I wiele wskazuje na to, że "dwójka" niejako pogrzebała te serię, która miała potencjał na kolejne, udane kontynuacje.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Nagi instynkt 3" nie ma prawa się udać we współczesnym Hollywood

Czy więc część trzecia ma sens? Będzie to zależało od tego, czy twórcy będą mieli na nią pomysł. W "Nagim instynkcie" oglądaliśmy Stone, która mordowała swoje ofiary w wyjątkowo brutalny sposób. W trakcie śledztwa, które prowadził detektyw Nick Curran (Michael Douglas), wciągnęła policjanta w er*tyczną, mroczną grę.

I właśnie w tym tkwiła siła filmu: w połączeniu thrillera z er*tyką oraz wykreowaniu postaci pięknej morderczyni-psychopatki. Bardzo pomogła w tym gra aktorska Stone. Nie wspominając o kultowej już scenie przesłuchania, gdy aktorka wykonała najsłynniejszy ruch nogami w historii kina.

Pytanie, czy coś takiego można przebić. Obecna zachowawczość Hollywood sugeruje raczej, że otrzymamy nudny sequel-remake. No chyba, że Eszterhas bardzo nas czymś zaskoczy. Warto dodać, że część pierwsza została pierwotnie ocenzurowana z powodu bardziej drastycznych scen.