
Tilly Norwood, pierwsza "aktorka" AI, pod koniec 2025 roku wywołała burzę w Hollywood. Oburzenie prawdziwych aktorów na nic się zdało, bo właśnie została "obsadzona" w swoim pierwszym pełnometrażowym filmie. Za projekt odpowiada studio Particle 6, specjalizujące się w wykorzystaniu sztucznej inteligencji w produkcji filmowej. Po przeczytaniu opisu "Misaligned" można jednak lekko odetchnąć. A przynajmniej na razie.
Eline Van der Velden, założycielka napędzanego sztuczną inteligencją studia filmowego Particle6 i eksperymentalnego studia talentów Xicoia, w październiku ubiegłego roku przedstawiła światu Tilly Norwood, aktorkę stworzoną przez sztuczną inteligencję.
– Kiedy po raz pierwszy "uruchomiliśmy" Tilly Norwood, ludzie pytali: "Co to ma być?". W ciągu najbliższych kilku miesięcy ogłosimy, która agencja będzie ją reprezentować – poinformowała.
Branżowy portal Deadline sam zasugerował, że wokół "sztucznej aktorki" krążą łowcy talentów. "Jeśli podpisanie umowy z agencją talentów dojdzie do skutku, Norwood będzie jedną z pierwszych aktorek stworzonych przez sztuczną inteligencję, które otrzymają angaż w agencji, tradycyjnie współpracując z prawdziwymi gwiazdami" – napisał.
W Hollywood zawrzało. "Ta postać wygenerowana przez komputer (...) nie ma w sobie żadnych życiowych doświadczeń, z których mogłaby czerpać; żadnych emocji. (...) Ona nie będzie rozwiązaniem żadnego problemu" – grzmiała Amerykańska Gildia Aktorów (SAG-AFTRA) w oświadczeniu. Protestowali też sami aktorzy, jak Natasha Lyonne z "Poker Face" i Emily Blunt, która otwarcie przyznaje, że obawia się sztucznej inteligencji. Obawy wywołuje fakt, że twory AI mogłyby w przyszłości zastąpić prawdziwych artystów.
Tilly Norwood zagra w filmie "Misaligned". Na szczęście nie człowieka
Mimo że do angażu w agencji aktorów na razie nie doszło, to Tilly Norwood nie zwalnia tempa. Ma swój własny profil na Instagramie, który prowadzi jak prawdziwa osoba (obserwują ją 154 tysiące internautów), a teraz zagra w... pełnometrażowym filmie.
Jak informuje "Variety", "Misaligned" będzie komediodramatem z elementami science fiction. Akcja rozgrywa się w tzw. "Tillyverse" – surrealistycznym cyfrowym świecie istniejącym gdzieś w chmurze. Główną bohaterką jest Tilly, istota stworzona przez AI, która nie ma własnego ciała, dzieciństwa ani wspomnień. Ma za to dostęp do doświadczeń całej ludzkości.
Kiedy Tilly spotyka tajemniczego bota pochodzącego z mrocznych zakątków internetu, wszystko się zmienia. Nowy znajomy namawia ją do porzucenia narzuconych ograniczeń i rozwijania własnych pragnień, ambicji oraz emocji. W efekcie sztuczna inteligencja zaczyna zachowywać się coraz bardziej jak człowiek.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Twórcy podkreślają, że choć "Misaligned" opowiada historię AI, sam film nie powstanie wyłącznie przy pomocy sztucznej inteligencji. Particle 6 zapowiada hybrydową produkcję, w której reżyserzy, scenarzyści, montażyści i inni filmowcy będą współpracować ze specjalistami od AI.
– Nasza praca w ostatnim roku potwierdziła to, co podejrzewaliśmy od początku. AI może wspierać tworzenie ambitnych filmów fabularnych, ale tylko wtedy, gdy towarzyszy jej ogromna ilość ludzkiego doświadczenia, umiejętności i kreatywności. I właśnie o to chodzi – powiedziała Eline van der Velden. "Misaligned" znajduje się obecnie na wczesnym etapie rozwoju. Twórcy kompletują zespół odpowiedzialny za produkcję, a premiera filmu nie została jeszcze zapowiedziana.
Taka będzie przyszłość kina?
Fakt, że Tilly Norwood nie gra człowieka, lecz sztuczną inteligencję, może uspokoić tych, którzy obawiali się, że aktorka AI z miejsca zacznie podkradać role prawdziwym aktorom. Na razie wygląda to raczej na – bardzo meta i wyraźnie autoironiczny – eksperyment niż próbę wywrócenia całej branży do góry nogami (podobnie jak "wskrzeszenie Vala Kilmera w filmie "As Deep as the Grave").
Na razie. Dziś AI gra AI, a jutro może dostać rolę, której widz nawet nie rozpozna jako cyfrowej. Być może "sztuczni" aktorzy będą w niedalekiej przyszłości standardem. Czy tego chcemy, czy nie, dyskusja o granicy między sztuczną inteligencją a sztuką właśnie się zaczyna.




