
"Sztuczki" obejrzałam, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Wystarczył jeden seans, by film Andrzeja Jakimowskiego został ze mną na długo, stając się jednym z ulubionych wytworów polskiej kinematografii. Opowieść o chłopcy z małej mieściny, który czuje tęsknotę za nieobecnym ojcem, olśniła mnie swoją prostotą, ale i niedostrzeganą na co dzień magią otaczającego nas świata.
Historie o zwykłych ludziach – ich zmaganiach, rodzinnych zawiłościach i pragnieniach – od kiedy pamiętam zajmują ważne miejsce w moim sercu. Wszystko zaczęło się od "Billy'ego Elliota" Stephena Daldry’ego, filmu o synu strajkującego górnika i balecie nadającym koloru jego szarej codzienności. Dzieła obyczajowe poświęcone klasie robotniczej częściej stawiają na autentyzm niż te traktujące o losach osób bardziej uprzywilejowanych, dzięki czemu operują językiem zrozumiałym dla szerszego grona odbiorców. Ich prostota staje się niekiedy powiewem świeżości w natłoku przekombinowanych metafor.
"Sztuczki" Andrzeja Jakimowskiego ("Imagine") są oszczędne, pozbawione nadmiernej ekspozycji i zaskakująco magiczne w swoim naturalizmie, za którym stoją wyraźnie szczere intencje twórcy filmu. To nie jest kolejna produkcja patrząca na niższą klasę z góry.
"Sztuczki" Andrzeja Jakimowskiego są perłą polskiego kina. Gdzie obejrzeć?
Górnicze miasteczko pod Wrocławiem. Stefek spędza upalne lato, błąkając się po ulicach, polanach i pobliskich plażach. Najczęściej możemy znaleźć go na torach, gdzie bawi się miniaturowymi żołnierzykami i przygląda się ludziom czekającym na pociąg. Chłopiec jest niemalże pewny, że na stacji kolejowej regularnie widuje swojego ojca, który porzucił rodzinę dla innej kobiety. W jego dziecięcym umyśle rodzi się pomysł, by zaaranżować ponowne spotkanie rodziców.
Kręcone w Wałbrzychu "Sztuczki" pokazują małomiasteczkowe życie z perspektywy dziecka, które robi wszystko, byle tylko się nie nudzić. Gdy mama pracuje w sklepie warzywnym, a starsza siostra stara się zdobyć dobrze płatną pracę, Stefek jest zaintrygowany mężczyzną czytającym gazetę na peronie i w międzyczasie chce zapanować nad gołębiami hodowlanymi, które symbolizują jego chęć kontroli nad własnym losem. Dziś dostrzegam wszystkie subtelne elementy, które w młodości mi umknęły.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Jakimowski zebrał obsadę złożoną zarówno z profesjonalnych aktorów, jak i amatorów. Dzięki temu film zyskał naturalną płynność i surowszy charakter. W "Sztuczkach", które obejrzymy legalnie na kanale Kino Świat VOD w serwisie YouTube, wystąpili: Damian Ul ("Pewnego razu w listopadzie"), Ewelina Walendziak ("Robert Mitchum nie żyje"), Tomasz Sapryk ("Wesele"), Iwona Fornalczyk ("Gorzko!"), Rafał Guźniczak ("Zmruż oczy"), Joanna Liszowska ("Przyjaciółki") i Andrzej Golejewski ("Wyjście awaryjne").




