Rodzice wychowali się na tym polskim serialu. Dziś rozumiem, dlaczego tak go kochali
"Dom" uchodzi za najlepszy polski serial wszech czasów. Fot. materiał prasowy

Pamiętam, jak w dzieciństwie rodzice oglądali w telewizji "Dom", mówiąc mi, że to jeden z najlepszych polskich seriali w historii. Dopiero w dorosłości zrozumiałam fenomen dzieła Jana Łomnickiego, które mimo lat nie straciło charakteru. Powojenne losy mieszkańców stawianej od nowa Warszawy obejrzałam za darmo w streamingu. Obyczajową produkcję z lat 80. powinien znać każdy miłośnik rodzimego kina.

REKLAMA

"Dom" w reżyserii Jana Łomnickiego zdołał wyrwać się z objęć propagandy PRL-u, w sposób przejmujący i ponadczasowy ukazując zmagania cywilów w niestabilnej rzeczywistości, jaka nastała w Polsce po II wojnie światowej. W scenariuszu autorstwa Jerzego Janickiego ("Parada oszustów") i Andrzeja Mularczyka ("Sami swoi") postaci zyskują ludzką twarz. I choć popełniają błędy, kamera zawsze obserwuje ich z empatią.

Twórcy "Domu" subtelnie wytykają błędy systemu, który doprowadza do nieszczęść bohaterów. Serial emitowany na antenie Telewizji Polskiej od 1980 do 2000 roku nie traktuje jednak w pełni o polityce – to ujmująca, narracyjnie wyjątkowa proza życia, która dzięki wiarygodnym kreacjom aktorskim nadal żyje i się broni.

Gdzie obejrzeć "Dom"? Kultowy polski serial, który wciąż zachwyca

Po II wojnie światowej powracający do Warszawy ludzie zastają ją w ruinie. Na tle odbudowy stolicy, nowej sytuacji politycznej Polski i kluczowych powojennych wydarzeń (m.in. Marca '68) rozgrywają się dramaty mieszkańców kamienicy przy ul. Złotej, do której wprowadza się były partyzant Armii Krajowej i przyszły student Politechniki Warszawskiej, Andrzej Talar. Młody mężczyzna zakochuje się w Basi Lawinównie, powstańczej łączniczce, która jest przekonana, że jej zaginiony narzeczony nie żyje.

"Dom" stanowi kronikę wielu rodzin. Wymagają one odbudowy – tak jak miasto, w którym przyszło im żyć. Nie pozostaje im nic więcej, jak próbować stanąć z powrotem na nogi. Ze względu na pochodzenie i klasę jedni mają łatwiej, drudzy gorzej. Pierwsze sezony porywają autentycznością, bystrymi dialogami i popisami głównej obsady. W późniejszych odsłonach wątki nawarstwiają się jednak do tego stopnia, że wielu widzów może poczuć się nimi zmęczonych.

Dalsza część artykułu poniżej.

W dziele Studia Filmowego Iluzjon zagrali m.in. Tomasz Borkowy ("Nie zaznasz spokoju"), Bożena Dykiel ("Na Wspólnej"), Zbigniew Buczkowski ("Lombard. Życie pod zastaw"), Hanna Lachman ("Zmiennicy"), Stefan Szmidt ("Generał Nil"), Jan Englert ("Dusze stracone"), Wacław Kowalski ("Nie ma mocnych"), Leonard Andrzejewski ("Potop") i Halina Rowicka ("Szatan z siódmej klasy"). Dwadzieścia pięć odcinków "Domu" obejrzałam bezpłatnie w ofercie serwisu streamingowego TVP VOD.

W moim mieszkaniu na Ursynowie zawsze mówiło się, że "Alternatywy 4" są dziełem kultowym (ta sama dzielnica w końcu zobowiązywała), ale to przy "Domu" rodzice używali określenia: "najwybitniejszy polski serial wszech czasów". Dziś słyszę ich słowa wyraźniej niż kiedyś i rozumiem, dlaczego w czasach Polski Ludowej historia mieszkańców Śródmieścia była dla nich aż tak ważna.