
"Wiedźmin" dobiegnie końca wraz z piątym sezonem, który według poprzednich doniesień miał trafić na Netflixa jeszcze w tym roku. Adaptacja prozy Andrzeja Sapkowskiego, którą gigant streamingu zajmuje się z mniejszymi i większymi perturbacjami od siedmiu lat, może zaliczyć poślizg czasowy. Jedna rzecz na to wskazuje.
Przygody Geralta z Rivii na małym ekranie od początku wzbudzają duże emocje wśród miłośników twórczości polskiego fantasty. Fani pragnęli widowiska na miarę pierwszych odsłon "Gry o tron" HBO, a dostali serial, który częściej grał im na nerwach, niż przypominał o zachwycie, jaki wzbudziły w nich książkowe losy łowcy potworów, gdy pierwszy raz wzięli do rąk mu sagę.
Przypomnijmy, że pierwszy sezon z Henrym Cavillem (nadchodzący reboot "Nieśmiertelnego") w roli głównej zbierał w większości pozytywne recenzje. Od drugiego rozdziału twórcy serialowego "Wiedźmina" coraz gorzej radzili sobie z materiałem źródłowym, co poskutkowało tym, że wielu widzów odwróciło się na dobre od ich adaptacji. W czwartej odsłonie odtwórcę Białego Wilka zastąpiono nowym aktorem, ale nawet to nie przyniosło oczekiwanych efektów, a wręcz przeciwnie.
Kiedy premiera 5. sezonu "Wiedźmina" na Netflix?
Po Cavillu na nekkery, zjawy i inne potwory zapolował Liam Hemsworth, którego publiczność znała dotąd głównie z występu jako Gale Hawthorne w filmowej serii "Igrzyska śmierci" na podstawie książek Suzanne Collins. W ostatnich odcinkach widzieliśmy, jak Geralt z Rivii wyruszył na poszukiwania swojej przyszywanej córki, Ciri, którą ścigał jej prawdziwy ojciec, cesarz Nilfgaardu Emhyr var Emreis, czarodziej Vilgefortz z Roggeveen i łowca nagród Leo Bonhart.
Czwarty sezon zakończył się w momencie, gdy Bonhart zabił Szczury – grupę drobnych złodziei, do której dołączyła Cirilla – a łowcę z Kaer Morhen pasowano na rycerza królowej Meve po bitwie o most na Jarudze.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
O tym, jaki będzie ciąg dalszy wspomnianych wydarzeń, mieliśmy dowiedzieć się do końca tego roku. Jak podaje portal What's on Netflix, na nowe odcinki "Wiedźmina" najpewniej jeszcze trochę poczekamy. Według zagranicznych doniesień piąty, a tym samym finałowy sezon został przesunięty z 2026 na 2027 rok. Tytuł miał zniknąć z kalendarza premier na najbliższe miesiące. Powód nieobecności "Wiedźmina" w harmonogramie platformy streamingowej nie jest znany.
Warto dodać, że zdjęcia na planie piątej odsłony serialu fantasy dobiegły końca we wrześniu ubiegłego roku. Showrunnerka Lauren Schmidt Hissrich jeszcze w styczniu sama zapowiadała, że 2026 będzie rokiem pożegnania z Gwynbleiddem.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Jak dobrze znasz sagę "Wiedźmin"?
1 / 20 Na sam początek coś prostego. Z jakiej szkoły wiedźmińskiej wywodził się Geralt z Rivii?
Fot. kadr z serialu "Wiedźmin"
W 5. sezonie "Wiedźmina" odwiedzimy krainę znaną z książek
W przeszłości twórcy "Wiedźmina" rezygnowali z ważnych wątków z oryginału. W piątej odsłonie niektóre rzeczy z książek pewnie też zostaną pominięte, ale nie kraina mlekiem i winem płynąca.
Serialowy Biały Wilk zrobi sobie długi odpoczynek w Toussaint. W powieści Andrzeja Sapkowskiego protagonista i jego lojalni towarzysze – bard Jaskier, wampir wyższy Regis, były oficer Nilfgaardzkiego Wywiadu Wojskowego o imieniu Cahir, łuczniczka Milva i Angoulême, członkini hanzy Słowika – zatrzymują się w księstwie słynącym z wyrobu wina, by przeczekać srogą zimę. Tam Geralt z Rivii wdaje się w gorący romans z czarodziejką Fringillą Vigo, która działa na rzecz Loży Czarodziejek i celowo opóźnia jego misję.


