Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Bawił nas do łez w "U Pana Boga..."
Andrzej Beya-Zaborski zmarł w wieku 75 lat Fot. kadr z filmu "U Pana Boga w ogródku"

Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Aktor słynący z niezwykle zabawnych ról zmarł w wieku 75 lat. W filmowej serii "U Pana Boga..." Jacka Bromskiego wcielił się w Henryka Wołkołyckiego, komendanta policji w Królowym Moście.

REKLAMA

Informację o śmierci Andrzeja Beya-Zaborskiego przekazał za pośrednictwem komunikatu Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Na wieść o odejściu polskiego aktora, który większość swojej kariery wiązał z Podlasiem, zareagował też Białostocki Teatr Lalek. Gwiazdor "U Pana Boga..." rozpoczął tam pracę po ukończeniu studiów na Wydziale Lalkarskim PWST im. Zelwerowicza w Warszawie.

Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Miał 75 lat

"Smutna wiadomość. Andrzej Beya-Zaborski, wieloletni aktor BTL, zmarł dzisiejszej nocy po wieloletniej chorobie. [...] Białostocki Teatr Lalek przekazuje wyrazy współczucia rodzinie i bliskim" – czytamy w poście zamieszczonym przez pracowników teatru w mediach społecznościowych. Aktor zmagał się z wieloletnią chorobą, której szczegóły nie są znane.

Andrzej Beya-Zaborski urodził się w Wałbrzychu, ale jego serce do samego końca należało do Podlasia. W 2022 roku w audycji "Po drugiej stronie lustra" Programu 1 Polskiego Radia opowiadał, jak żyje się na wsi, i mówił, że "najlepiej czuje się" w miejscowości Ciełuszki. – Tu jest życie. Jak jestem tutaj i wstanę rano, i pooddycham tym powietrzem podlaskim, to czuję, że żyję. Jak usłyszę gdzieś krowy, jak pies zaszczeka albo zawyje jeleń, to myślę sobie: jaki to piękny teren – stwierdził, podkreślając, że rzadko wyjeżdża za granicę.

Dalsza część artykułu poniżej.

W 1978 roku Beya-Zaborski ukończył lalkarską filię obecnej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Jak już wspomnieliśmy, aktor wiązał życie zawodowe m.in. z Białostockim Teatrem Lalek, w którym pracował przez niemal 40 lat.

Przełomowa dla jego kariery aktorskiej okazała się rola pociesznego Henryka Wołkołyckiego w filmowej serii "U Pana Boga..." w reżyserii Jacka Bromskiego. Wystąpił we wszystkich czterech częściach komedii obyczajowej. Pojawił się również w dwóch serialach telewizyjnych na podstawie tej franczyzy, które emitowano w latach 2007-2009 oraz w zeszłym roku.

W filmografii Beya-Zaborskiego znajdziemy też takie tytuły jak komedia sensacyjna "Kiler-ów 2-óch" Juliusza Machulskiego, serial medyczny "Na dobre i na złe" oraz filmy Wojciecha Smarzowskiego – "Wesele" oraz "Drogówka".