Geralt z Rivii w "Wiedźmin: Dziki gon"
Na "Wiedźmina 4" jeszcze poczekamy Fot. materiały prasowe z "Wiedźmina: Dziki gon" / CD Projekt RED

"Wiedźmin 4" nie pojawi się na rynku tak szybko, jak wielu zakładało. Fani liczyli na to, że gra pojawi się na rynku w 2027 roku. Teraz okazuje się, że CD Projekt wyda swojego kolejnego flagowca znacznie później. Na szczęście dostaniemy coś na otarcie łez.

REKLAMA

Na "Wiedźmina 4" poczekamy do 2028 roku. Tę smutną dla fanów informację przekazał współprezes CD Projekt Red Michał Nowakowski. Powiedział, że "'Wiedźmin 4' celuje w okno wydawnicze w 2028 roku" i dodał, że "CD Projekt Red ciężko pracuje nad nową sagą, w której główną rolę odegra Ciri".

Dowiedzieliśmy się, że nad tytułem pracuje ponad 500 "niezwykle utalentowanych deweloperów, którzy tworzą (...) coś naprawdę wyjątkowego".

"Wiedźmin 4" ma zaoferować ogromny, otwarty świat, wciągającą rozgrywkę i historię, na której przebieg gracz będzie miał wpływ. "Krótko mówiąc, jest to największa, najodważniejsza i najbardziej ambitna gra w naszej historii" – podsumował Nowakowski.

"Pieśni przeszłości", czyli nowy dodatek do "Wiedźmina 3" otrze łzy fanom

Fani otrzymają jednak na otarcie łez "Pieśni przeszłości", czyli nowy, trzeci już dodatek do "Wiedźmina 3", który ma być fabularnym łącznikiem pomiędzy "trójką" a "czwórką". Ta gra ma pojawić się na rynku już w 2027 roku. Redzi podgrzeją więc za jej pomocą zainteresowanie "Wiedźminem 4".

Więcej światła na to, co znajdzie się w dodatku, ma rzucić prezentacja, która odbędzie się w czasie targów Gamescom w Kolonii, które rozpoczną się już 26 sierpnia i potrwają do 30 sierpnia. Fabian Mario Döhla, odpowiedzialny w CD Projekt za PR, przekazał kilka dni temu na X, że pojawił się w warszawskim studiu Redów i wziął udział w przedpremierowym pokazie dema, które zobaczą uczestnicy Gamescom.

"Dzisiaj odwiedziłem siedzibę CD Projekt Red w Warszawie, by obejrzeć wewnętrzny pokaz dema (...) gry 'Wiedźmin 3: Pieśni przeszłości'. To absolutnie niesamowite uczucie zobaczyć powrót Geralta – zespół ciężko pracował, aby demo idealnie zrównoważyło prezentację nowej zawartości z unikaniem poważnych spoilerów" – czytamy w jego poście.

Dalsza część artykułu poniżej.

Dodał, że demo zostanie zaprezentowane w czasie Gamescom w trakcie pokazu, jaki odbędzie się w środę 26 sierpnia. Zachęcił też do oglądania "REDstreamów" z wydarzenia". Wiele wskazuje też na to, że w czasie targów zobaczymy także duży plakat, który przedstawia zapewne święto Belleteyn (inspirowane celtyckim Beltane).

Wcześniej twórcy sugerowali już za pomocą grafik, że akcja "Pieśni..." będzie związana z tym świętem. W opowiadaniu "Coś więcej" ze zbioru "Miecz przeznaczenia" ranny Geralt wspomina swoje spotkanie z Yennefer w trakcie Nocy Majowej.

"Bawią się. Świętują odwieczny cykl odradzającej się natury. A my? Co my tu robimy? My, relikty, skazane na wymarcie, na zagładę i niepamięć? Natura się odradza, cykl się powtarza. Ale nie my, Geralt. My nie możemy się powtarzać. (...) Cóż z tego, że żyjemy dłużej niż oni? Po naszej zimie nie będzie wiosny, nie odrodzimy się (...). Ale ciebie, i mnie ciągnie do tych ognisk, chociaż nasza obecność tutaj to złośliwa i bluźniercza drwina z tego święta" – mówiła wtedy do swojego ukochanego czarodziejka z Vengerbergu.

Czy więc w grze zawiązanie akcji rozpocznie się w tym momencie? Mocno intryguje też trzeci miecz, jaki wiedźmin ma przy sobie na grafice promującej grę.

"Wiedźmin 4", czyli Ciri w roli głównej

Przypomnijmy, że, jak pisaliśmy w naTemat, wiemy już, kim zagramy w Wiedźminie 4w roli protagonisty Geralta z Rivii zastąpi jego przyszywana córka.

Prawdziwym przełomem był pokaz techniczny. Pierwszy gameplay z "Wiedźmina 4" z Ciri wyglądał obłędnie. Podczas streamu State of Unreal 2025 pokazano niemal 10-minutowy zapis rozgrywki, w którym bohaterka tropi potwora w miasteczku Valdrest w Koviru. Fani od dawna spekulują też o fabule. W naTemat zastanawialiśmy się chociażby, czy Ciri założy Szkołę Rysia.