
Wiedźmin 3: Dziki Gon wraca z trzecim dodatkiem, który zawróci w głowie czytelnikom prozy Andrzeja Sapkowskiego i miłośnikom folkloru. Twórcy "Pieśni przeszłości" powoli przymierzają się do oficjalnej prezentacji zawartości do gry na Gamescomie 2026. Nieliczni mieli już okazję zobaczyć demo DLC. Nowe zdjęcie potwierdza, w obchodach którego święta weźmiemy udział z padem w dłoni.
Wiedźmin 3: Dziki Gon obchodził w tym roku swoje 11. urodziny. Premiera trzeciej części adaptacji dzieł polskiego fantasty zredefiniowała branżę gier komputerowych, stając się dla pozostałych twórców gamedevu (zwłaszcza tych od gier akcji z elementami RPG) wzorem do naśladowania. Tytuł mógł pochwalić się immersyjną rozgrywką z tętniącymi życiem lokacjami (m.in. okupowanym Białym Sadem, Velen będącym ziemią niczyją i Skellige inspirowanym Skandynawią), dbałością o najdrobniejsze detale, rewolucyjnym podejściem do zadań pobocznych, imponującą grafiką oraz wachlarzem postaci z duszą.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości na Gamescom 2026. Zdjęcie ujawnia święto, o którym marzyli gracze
Po ponad dekadzie od premiery CD Projekt Red ogłosiło, że światło dzienne ujrzy trzecie DLC do gry, nad którym pracują m.in. deweloperzy z Fool's Theory. Szczegóły dotyczące kolejnego rozszerzenia, które ma trafić na PC, Xbox Series X|S oraz PlayStation 5 w 2027 roku, zostaną odsłonięte przed graczami podczas tegorocznego Gamescomu. Targi organizowane w niemieckiej Kolonii odbędą się w dniach 25-30 sierpnia. Na portalu X (dawnym Twitterze) pojawiło się zdjęcie, które potwierdziło, co przeżyjemy w "Pieśni przeszłości".
W środę (19 sierpnia) Fabian Mario Döhla z działu komunikacji w CD Projekt Red napisał w mediach społecznościowych, że miał szansę zobaczyć już wersję demonstracyjną Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu – Pieśni przeszłości.
"Dziś odwiedziłem siedzibę CDPR w Warszawie, aby obejrzeć wewnętrzny pokaz dema z Gamescomu. [...] To absolutnie niesamowite uczucie zobaczyć Geralta z powrotem – zespół ciężko pracował, aby demo idealnie zrównoważyło prezentację nowej zawartości z unikaniem poważnych spoilerów. Sprawdź to sam w Hali 8.1, począwszy od przyszłej środy, lub obejrzyj REDstreams z Gamescom, aby dowiedzieć się więcej" – czytamy na X.
Na portalu możemy znaleźć również zdjęcie przedstawiające rozszerzony plakat DLC, który zapewne przygotowano w ramach niemieckich targów poświęconych branży gier. Wspomnijmy, że na pierwszej grafice promującej dodatek mogliśmy zobaczyć Białego Wilka trzymającego w dłoni miecz, który przypomina Gesheft znaleziony w Krainie Tysiąca Bajek z "Krwi i wina". Za łowcą z Kaer Morhen swoje ramiona rozpościerał dębostwór (potencjalny boss tego DLC).
Nowy plakat odkrywa folklorystyczną scenerię z dziewczętami, których głowy zdobią wianki uplecione z polnych kwiatów. Panny powierzają nurtowi rzeki wiązanki z zapalonymi świeczkami. Krajobraz rodem z obchodów Nocy Kupały. Wygląda na to, że przypuszczenia fanów się potwierdziły. W trzecim DLC Geralt z Rivii weźmie najpewniej udział w święcie Belleteyn (inspirowanym celtyckim Beltane).
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Belleteyn może być wspaniałym wprowadzeniem do Wiedźmina 4
W opowiadaniu "Coś więcej" ze zbioru "Miecz przeznaczenia" ranny wiedźmin wspomina spotkanie z Yennefer w trakcie Nocy Majowej. "Bawią się. Świętują odwieczny cykl odradzającej się natury. A my? Co my tu robimy? My, relikty, skazane na wymarcie, na zagładę i niepamięć? Natura się odradza, cykl się powtarza. Ale nie my, Geralt. My nie możemy się powtarzać. [...] Cóż z tego, że żyjemy dłużej niż oni? Po naszej zimie nie będzie wiosny, nie odrodzimy się [...]. Ale ciebie, i mnie ciągnie do tych ognisk, chociaż nasza obecność tutaj to złośliwa i bluźniercza drwina z tego święta" – mówiła swojemu kochankowi czarodziejka z Vengerbergu.
Jeśli "Pieśni przeszłości" uda się ująć Belleteyn w podobny sposób jak wiejskie wesele w "Sercu z kamienia", gracze będą spełnieni. Celebracja odradzającej się przyrody brzmi jak świetny pomost między Wiedźminem 3 a Wiedźminem 4, w którym wcielimy się w Ciri. To właśnie Geralt z Rivii przekaże jej pałeczkę, a raczej dwa miecze – srebrny na potwory, stalowy na ludzi. Pięknie pasuje tutaj tytuł niekanonicznego opowiadania Andrzeja Sapkowskiego: "Coś się kończy, coś się zaczyna".
Trzeci dodatek do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu może spełnić więcej niż jedno marzenia graczy. Fani od 10 lat proszą o powrót jednej postaci, która odegrała kluczową rolę w Wiedźminie 2: Zabójcach królów.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Jak dobrze znasz serię "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego?
1 / 20 Na sam początek coś prostego. Z jakiej szkoły wiedźmińskiej wywodził się Geralt z Rivii?
Fot. kadr z serialu "Wiedźmin"
O czym były wcześniejsze dodatki do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon?
Przypomnijmy, że pierwsza zawartość dodatkowa nosiła tytuł "Serce z kamienia". Jej scenariusz ubrał legendę o Panu Twardowskim w wiedźmińskie szaty, przedstawiając graczom jedną z ciekawszych interpretacji diabła, czyli Gauntera o'Dima (Pana Lusterko). Duszę zaprzedał mu redański szlachcic Olgierd von Everec, którego Geralt z Rivii może albo ocalić, albo poświęcić.
W drugim DLC zatytułowanym "Krew i wino" Biały Wilk udał się w podróż do krainy mlekiem i winem płynącej. W Księstwie Toussaint łowca potworów – na prośbę księżnej Anny Henrietty – musiał rozwiązać zagadkę morderstw rycerzy i zapolować na Bestię z Beauclair, która zabija toussaintzkich rycerzy odpowiedzialnych za złamanie pięciu cnót rycerskich.




