Leon Kennedy z gry Resident Evil i kadr z filmu "Resident Evil" Zacha Creggera
W jaki sposób film "Resident Evil" Zacha Creggera będzie powiązany z grami Capcomu? Fot. materiał prasowy. Montaż: naTemat

Po "Barbarzyńcach", "Towarzyszu" i "Zniknięciach" Zach Cregger postanowił pochylić się nad grą "Resident Evil" – survival horrorem o broni biologicznej, złowieszczej megakorporacji i ludziach próbujących przetrwać spotkanie z zombie. Amerykański reżyser pochwalił się pierwszym zwiastunem adaptacji, która zapowiada się świetnie. Tylko jaki ma ona związek z oryginałem? Znamy odpowiedź.

REKLAMA

Pozycja Zacha Creggera w Fabryce Snów jest porównywalna ze statusem Oza Perkinsa, reżysera "Kodu zła", "Małpy" na podstawie prozy Stephena Kinga i "Bezpiecznego miejsca", z tą jednak różnicą, że twórca "Zniknięć" sięgnął w sposób pośredni po Oscara, a wszystko dzięki znakomitemu występowi Amy Madigan jako wiedźmia ciotka Gladys. Mamy więc do czynienia z jednym z najbardziej obiecujących współczesnych autorów kina grozy, który w swoich dziełach komentuje społecznie drażliwe tematy, w szerokokątnym obiektywie tworząc klaustrofobiczną przestrzeń – więzienie – dla swoich bohaterów.

Cregger podążył tą samą ścieżką, co Alex Garland, który pracuje właśnie nad filmową adaptacją Elden Ringa Hidetakiego Miyazakiego, współtworzonego przez George'a R.R. Martina. Potencjalny następca Roberta Eggersa ("Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii") i Ariego Astera ("Midsommar. W biały dzień") wziął na warsztat kultową serię gier Resident Evil, nadając jej autorskiego sznytu.

Film "Resident Evil" Zacha Creggera. W jaki sposób będzie powiązana z japońskimi grami?

Witajcie z powrotem w Racoon City, gdzie właśnie wybuchła epidemia wirusa T, która zamienia każdą narażoną na zakażenie osobę w żywego trupa. W pierwszym zwiastunie "Resident Evil" – w ujęciu Creggera – kurier medyczny znajduje się w potrzasku. Spowite śniegiem ulice tylko z pozoru wydają się puste i bez życia. Dźwięk stłuczonego szkła pod podeszwą buta, a nawet lekki szept mogą sprawić, że Bryan stanie się celem łowów krwiożerczej gromady.

Festiwal gore czas zacząć! W trailerze nadchodzącego horroru krew leje się po ścianach, a spadające z budynków zwłoki wybuchają po zderzeniu z ziemią. Niektóre ujęcia wyraźnie stylizowano na typową dla oryginału trzecioosobową perspektywę.

Cregger, który prywatnie jest wielkim miłośnikiem serii gier zapoczątkowanej przez projektanta Shinjiego Mikamiego i producenta Tokuro Fujiwarę, od samego początku pragnął zanurzyć historię upadku Racoon City w beczce z płynną grozą. W poprzednich filmach okraszonych logiem Resident Evil twórca nadchodzącej adaptacji nie dostrzegał dreszczyku towarzyszącego strasznym historiom.

Masz jedną osobę, którą cały świat próbuje zabić. W tych grach najbardziej uwielbiam powolny, narastający strach; to oczekiwanie i poczucie, że nie masz wystarczająco dużej liczby naboi, by być gotowym na to, co nadchodzi, więc musisz być naprawdę ostrożny i rozważny. To nie jest wielka akcja, polegająca na rozpryskiwaniu się kul (red. przyp. – jak w "Matrixie" rodzeństwa Wachowskich).

Zach Cregger

wypowiedź z konferencji prasowej, cytowanej przez Polygon

Cregger wyjaśnił, że snuta przez niego historia znajduje się na peryferiach fabuły Resident Evil 2. W grze z 1998 roku, która siedem lat temu doczekała się udanego remake'u, oficer policji Leon S. Kennedy i studentka Claire Redfield próbują odnaleźć się w piekle, jaki rozpętała w mieście Korporacja Umbrella. Po odkryciu spisku na ocalałych poluje niepowstrzymane monstrum znane jako Mr. X.

Choć w filmie "Resident Evil" nie zobaczymy ani Leona Kennedy'ego, ani Claire Redfield czy Ady Wong, fani mogą liczyć na smaczki w postaci słynnych karabinów, miejsc i istot czających się w ciemnych uliczkach Racoon City.

Dalsza część artykułu poniżej.

Efekty praktyczne, everyman i hołd dla Resident Evil

Reżyser kładzie spory nacisk na równowagę między efektami praktycznymi a czystym CGI. Dla przykładu: na potrzeby produkcji scenograf Tom Hammock i jego ekipa zbudowali "dwie działające windy na pięciopiętrowym, betonowym" planie zdjęciowym, który rozstawiono w przyjaznej twórcom z Hollywoodu czeskiej Pradze. – Oczywiście o wiele łatwiej byłoby zrobić małe pudełko otoczone zieloną płachtą, ale Zach chciał dać z siebie wszystko w scenach akcji – powiedział Hammock w wywiadzie z serwisem IGN.

IGN, które odwiedziło plan filmowy Creggera, sugeruje, że jego wizja może okazać się prawdziwym hołdem dla "Resident Evil" – porównywalnym do tego, jaki twórcy serialu "Fallout" Prime Video oddali Timowi Cainowi i Leonardowi Boyarsky'emu.

Bryan, protagonista grany przez Austina Abramsa, który w "Zniknięciach" stworzył wybitną kreację bezdomnego narkomana, będzie przeciwieństwem uwielbiającego salto w tył Leona Kennedy'ego i mięśniaka Chrisa Redfielda. W "Resident Evil" podążymy za gościem, który po tym, jak czarny kot przebiegł mu drogę, zbił kilkanaście luster. Bryan jest po prostu bezbronnym pechowcem – Cregger zresztą porównuje go do siebie samego. – Nie radzę sobie z bronią i nie mam formy. Panikowałbym w takiej sytuacji – skwitował w rozmowie z IGN.

Premiera "Resident Evil" Zacha Creggera odbędzie się 16 września 2026 roku.