
"Avatar: Ogień i popiół" zmierza na VOD. Film w reżyserii Jamesa Camerona, który na całym świecie zarobił 1,4 mln dolarów, niebawem obejrzymy w swoich domach. Polacy nie mają jednak powodu do radości. Premiera trzeciej części w serwisach z usługą "na życzenie" jeszcze ich nie dotyczy.
"Avatar" Jamesa Camerona stał się kinowym fenomenem w 2009 roku. Dopiero po trzynastu latach na srebrnym ekranie mogliśmy ujrzeć sequel filmu o Na'vi, którzy za wszelką cenę próbują powstrzymać Ziemian przed kolonizacją. Po "Istocie wody" przyszła pora na premierę trzeciego rozdziału przygód rodziny Sullych – "Avatara: Ognia i popiołu". Wysokobudżetowa produkcja już niebawem zagości na VOD.
Kiedy "Avatar: Ogień i popiół" trafi na VOD?
Fani ze Stanów Zjednoczonych obejrzą film "Avatar: Ogień i popiół" w serwisach VOD już 31 marca, po ponad trzech miesiącach od premiery kinowej. W Polsce data debiutu na platformach z usługą "na życzenie" nie jest znana, ale możliwe, że dzieło Camerona trafi do rąk Polaków w podobnym terminie. Spodziewamy się, że po premierze na VOD tytuł dołączy na stałe do oferty serwisu streamingowego Disney+.
Najnowszego "Avatara" kupimy w wersji pudełkowej nieco później, bo od 19 maja bieżącego roku.
O czym jest fabuła trzeciej części "Avatara"?
W filmie "Avatar: Ogień i popiół" Jake Sully i Neytiri wciąż nie pozbierali się po stracie pierworodnego syna Neteyama. Małżeństwo od jakiegoś czasu pomieszkuje w wiosce wodnego klanu Metkayina. Gdy technologia pozwalająca oddychać Spiderowi, ludzkiemu chłopcu wychowywanemu przez Sullych, zaczyna się psuć, rodzina byłego marine postanawia – dla nastolatka – odesłać go do ludzkiej kolonii. Na legendarnego Toruka Makto nadal poluje pułkownik Miles Quaritch, który w Varang, zdradzonej przez boginię Eywę przywódczyni Ludu Popiołu, znajduje lojalnego sojusznika.
Trzecia część franczyzy stworzonej przez Jamesa Camerona, bez którego nie mielibyśmy "Terminatora", "Obcego – decydującego starcia" i "Titanica", powtarza scenariuszową formułę poprzedniej odsłony, czyli "Istoty wody". Fantastycznonaukowy hit może pochwalić się znakomitymi efektami CGI i widowiskowymi ujęciami, ale fabularnie nie potrafi wyrwać się z błędnego koła.
Zobacz także
"Egzoksiężyc Pandora wita z powrotem, oferując powtórkę z rozrywki, lecz daleką od przyjemności. 'Avatar: Ogień i popiół', [...], jest filmem monotonnym i w pewnym sensie przestarzałym. James Cameron wyczerpuje do granic możliwości formułę 'Istoty wody', dając nam kolejny piękny obrazek i wprawdzie nic poza tym" – mogliście przeczytać w naszej recenzji trzeciej części serii o Na'vi.
W obsadzie produkcji nagrodzonej Oscarem za efekty specjalne znaleźli się m.in. Zoe Saldaña ("Emilia Pérez"), Sam Worthington ("Starcie tytanów"), Sigourney Weaver ("Obcy – ósmy pasażer Nostromo"), Stephen Lang ("Nie oddychaj"), Kate Winslet ("Lektor"), Cliff Curtis ("Colombiana"), Oona Chaplin ("Gra o tron"), David Thewlis ("Harry Potter"), Jack Champion ("Krzyk VI"), Britain Dalton ("Mroczne żniwa") i Bailey Bass ("Wywiad z wampirem").
