
Jesienią na antenie TVN zadebiutuje jeden z najgłośniejszych formatów rozrywkowych ostatnich lat. Kultowy "Taskmaster," który podbił już kilkanaście rynków na świecie, doczeka się polskiej wersji. Stacja – po sukcesach "The Traitors. Zdrajców" i "The Floor" – znów może trafić w dziesiątkę. Będzie bardzo śmiesznie i... trochę dziwnie.
TVN nie zwalnia tempa i stawia na kolejny sprawdzony międzynarodowy hit. Jesienią widzowie zobaczą polską wersję "Taskmastera" – szalonego formatu komediowego, w którym znani uczestnicy będą mierzyć się z absurdalnymi zadaniami. Brytyjski program, który od 2015 roku podbija świat, ma wszystko, by stać się jednym z największych rozrywkowych hitów w Polsce.
Za sukces oryginału stoi brytyjski komik Alex Horne, który współtworzy wersję z Wielkiej Brytanii u boku aktora Grega Daviesa. – Myślę, że to wszystko trochę wymknęło się spod kontroli, szczerze mówiąc – śmiał się, cytowany przez Deadline, Horne. – Ale ogromnie się cieszę, że Polacy w końcu zobaczą swoich najlepszych komików, którzy porzucają godność i robią wszystko, by zaimponować polskiej wersji Grega Daviesa – dodał.
Na czym polega "Taskmaster"? TVN pokaże polską wersję
"Taskmaster" to bardzo nietypowy program telewizyjny. Łączy elementy teleturnieju, improwizacji i eksperymentu społecznego, a jego siłą jest prostota pomysłu i nieograniczona kreatywność uczestników. W każdym odcinku pięcioro zawodników – zazwyczaj komików, aktorów lub osobowości medialnych – staje przed serią zadań, które brzmią banalnie, ale w praktyce okazują się zaskakująco tudne.
Przykład? Uczestnicy mogą dostać polecenie jak najszybszego zjedzenia (nieobranego i niepokrojonego) arbuza, wbicia ziemniaka do dołka golfowego, napisania piosenki o nieznajomej osobie albo zbudowania czegoś spektakularnego z pozornie bezużytecznych przedmiotów. Nie ma jednego właściwego rozwiązania – liczy się pomysłowość, spryt i umiejętność myślenia "poza schematem".
Centralną postacią jest tytułowy Taskmaster – gospodarz, który ocenia wykonanie zadań i przyznaje punkty według własnego uznania. Jego werdykty bywają kapryśne, riposty cięte, a komentarze pełne złośliwości i humoru. To on nadaje ton całemu programowi i decyduje o tym, kto triumfuje, a kto musi pogodzić się z porażką.
U jego boku stoi asystent, który czuwa nad przebiegiem zadań, pilnuje zasad i często staje się mimowolnym bohaterem najbardziej absurdalnych sytuacji. Relacja między Taskmasterem a jego asystentem to jeden z najważniejszych elementów komediowych formatu.
Dalszy ciąg artykułu poniżej.
Zobacz także
Polski "Taskmaster" może podbić Polskę
Polska wersja programu "Taskmaster" powstaje we współpracy z Avalon i Constantin Entertainment Polska, a jej premiera zaplanowana jest na jesień. Warto podkreślić, że "Taskmaster" to jeden z najbardziej eksportowych formatów ostatnich lat – sprzedany do ponad 120 krajów i realizowany już w kilkunastu lokalnych wersjach. Łącznie zamówiono blisko sto sezonów, a kolejne produkcje są w przygotowaniu.
Program świetnie radzi sobie także w internecie. Oficjalny kanał na YouTube ma ponad dwa miliony subskrybentów, generuje miliardy wyświetleń, a krótkie fragmenty zadań regularnie stają się viralami w mediach społecznościowych.
TVN nie pierwszy raz sięga po sprawdzone zagraniczne formaty. W ostatnich latach stacja odniosła sukces dzięki takim "importowanym" produkcjom jak "The Floor" czy "The Traitors" – a wcześniej "You Can Dance" czy wciąż trwające "Mam talent" – które szybko zdobyły popularność wśród widzów i doczekały się kolejnych odsłon. "Taskmastera" może czekać ten sam los.
