
Meryl Streep wraca jako Miranda Priestly w filmie "Diabeł ubiera się u Prady 2", który jeszcze przed premierą zaniepokoił wiernych fanów oryginału. Pierwsze reakcje na sequel z Anne Hathaway i Emily Blunt o absurdalnym świecie mody rozwiewają wszelkie wątpliwości. Krytycy uspokajają – widzowie się nie zawiodą.
"Diabeł ubiera się u Prady" Davida Frankela szybko zyskał status komedii kultowej, zasypując publiczność niesamowitymi kreacjami prosto z paryskiego tygodnia mody i pierwszych stron żurnali, a także dając nam niezapomnianą Meryl Streep ("Wybór Zofii") w roli despotycznej Mirandy Priestly, redaktorki naczelnej fikcyjnego modowego magazynu "Runway", który był inspirowany biblią mody, czyli gazetą "Vogue".
Film z 2006 roku, będący adaptacją powieści Lauren Weisberger, przedstawiał losy aspirującej dziennikarki Andy Sachs, która pomimo braku gustu i nieznajomości najnowszych kolekcji największych domów mody zostaje zatrudniona jako młodsza asystentka Mirandy. W główną bohaterkę wcieliła się Anne Hathaway ("Nędznicy"), a na ekranie towarzyszyli jej Emily Blunt ("Oppenheimer") i Stanley Tucci ("Konklawe").
Pierwsze reakcje na film "Diabeł ubiera się u Prady 2" już są. Jest dobrze
"Diabeł ubiera się u Prady 2" to powrót Davida Frankela w roli reżysera, a także wszystkich najważniejszych nazwisk z oryginalnej obsady komedii. W sequelu Miranda Priestly zmierzy się z pokłosiem kryzysu tradycyjnych mediów. Redaktorka naczelna zostaje zmuszona do poszukiwania inwestorów. Tak się składa, że potężną sumką dysponuje jej dawna asystentka Emily, obecnie wysoko postawiona dyrektorka we francuskim domu mody Dior. Szefowej "Runaway" przychodzi z pomocą Andy Sachs. Razem zawalczą o przetrwanie ekskluzywnego magazynu.
W obsadzie – obok Streep, Hathaway, Blunt i Tucciego – wymieniono też m.in. Justina Therouxa ("Mulholland Drive"), Kennetha Branagha ("Belfast"), Simone Ashley ("Bridgertonowie"), Lucy Liu ("Aniołki Charliego"), B.J. Novaka ("Biuro") i Lady Gagę ("Joker: Folie à deux").
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Po pierwszym pokazach prasowych zagraniczne media zalały pierwsze reakcje krytyków filmowych i pozostałych uczestników przedpremierowych seansów "Diabeł ubiera się u Prady 2". Gdy w internecie zadebiutował zwiastun drugiej części komedii z 2006 roku, fani obawiali się wielkiej klapy. Osoby, które mają już za sobą projekcję nowego filmu, są jednomyślne: to będzie kinowy hit.
"Trudno sobie wyobrazić, by fani pierwszej części byli rozczarowani 'Diabeł ubiera się u Prady 2'. Film jest zabawny, czarujący i pełen naprawdę wzruszających momentów. Dla Hathaway, Streep, Blunt i Tucciego [...] czas się zatrzymał" – napisał Matt Neglia z Next Best Picture na portalu X (dawnym Twitterze). "Jest cholernie niesamowity. Jeden z najlepszych sequeli ostatnich lat" – dodał dziennikarz Matthew Huff z z magazynu "Parade".
W reakcjach powtarzają się zachwyty nad Tuccim i jego powrotem do roli Nigela Kiplinga. "Przez Stanleya płakałam dwa razy" – czytamy we wpisie krytyczki Rachel Leishman, która jest powiązana z portalami The Mary Sue i Collider.
"Zjadliwa parodia medialna w wydaniu high fashion. Każdy dziennikarz, który ją zobaczy, będzie się krzywił" – skwitował Alex Weprin z amerykańskiego czasopisma "The Hollywood Reporter". Dodajmy, że "Diabeł ubiera się u Prady 2" wywołał niedawno burzę w azjatyckich krajach – poszło o jedną z bohaterek.
