
Tom Cruise zrobił sobie przerwę od "misji niemożliwej", by zagrać w nowym filmie Alejandra Gonzáleza Iñárritu. "Digger" jest czarną komedią o potentacie naftowym, która – według zapowiedzi uczestników CinemaConu 2026 – stanie do walki przeciwko "Diunie 3" i "Odysei" w kolejnym sezonie nagród. Oczekiwania są duże.
Tom Cruise przeszedł niesamowitą morfozę, by zagrać u Alejandra Gonzáleza Iñárritu, zdobywcy czterech Oscarów: jednego za "Zjawę" z Leonardem DiCaprio, trzech za "Birdmana" z Michaelem Keatonem. W satyrycznym filmie "Digger" hollywoodzki gwiazdor, powiązany z kontrowersyjnym ruchem scjentologów, odgrywa znacznie starszego od siebie potentata naftowego, który sprowadza na ludzkość same kłopoty.
Tom Cruise w filmie "Digger". Gra najgorszego człowieka na świecie
Tom Cruise i Alejandro González Iñárritu odwiedzili Las Vegas, aby na branżowym konwencie o nazwie CinemaCon wypromować swoją nadchodzącą czarną komedię. Przypomnijmy, że od pewnego czasu zapowiedź "Diggera" krąży po kinach. Przedstawiała ona scenę, w której gwiazdor serii "Mission: Impossible" tańczy z łopatą na tarasie przypominającym platformę wiertniczą. Podczas wydarzenia organizowanego w Nevadzie uczestnicy mieli okazję przyjrzeć się bliżej "roli życia" Toma Cruise'a.
Na portalu X (niegdyś Twitterze) dziennikarz Brandon Davis opisał ze szczegółami zwiastun, jaki pokazano na dużym ekranie CinemaConu. Postarzony Cruise, któremu na głowę założono siwą perukę, kłóci się z podwładnymi, w trakcie rozmów telefonicznych wymachując od niechcenia kijem baseballowym. W streszczeniu zasugerowano, że nowa kreacja amerykańskiego aktora jest niezwykle charyzmatyczna. Davis określił scenariusz mianem błyskotliwego i pełnego sarkazmu.
Fabuła "Diggera" kręci się wokół "najpotężniejszego faceta na świecie", którego niecne czyny doprowadzają do globalnej katastrofy. Po zamienieniu życia zwykłych ludzi w piekło tytułowy biznesmen próbuje udowodnić wszystkim, że jest ich jedynym zbawcą. Czy mu się uda? O tym przekonamy się w kinach 2 października 2026 roku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
U meksykańskiego reżysera występują również: Sandra Hüller ("Strefa interesów"), Jesse Plemons ("Bugonia"), John Goodman ("Big Lebowski"), Riz Ahmed ("Sound of Metal"), Michael Stuhlbarg ("Poważny człowiek"), Emma D'Arcy ("Ród smoka") oraz Burn Gorman ("I nie było już nikogo").
Krytycy już wróżą "Diggerowi" Oscara
Iñárritu, cytowany przez serwis branżowy Deadline, powiedział, że jego najnowsze dzieło opowiada o "urojonej potrzebie" kontrolowania wszystkiego i o mężczyźnie, który miał władzę, ale nie uczynił świata lepszym, za to "zmienił sposób, w jaki ludzie go postrzegają".
Po prezentacji na CinemaConie krytycy są przekonani, że przyszłoroczny sezon nagród będzie epicki. "Diggera" stawiają tuż obok "Odysei" Christophera Nolana oraz "Diuny 3" w reżyserii Denisa Villeneuve'a, sugerując, że to właśnie między nimi rozegra się najbardziej zacięta walka o Oscara. Tom Cruise ma szansę pokazać się publiczności z zupełnie nowej strony. Możliwe, że mamy do czynienia z najważniejszą rolę w jego długoletniej karierze.
