Michael Jackson w filmie "Michael"
Polacy ocenili "Michaela" Fot. Kadr z "Michaela"

"Michael" rozbija box office w światowych kinach. Mimo że krytycy zmiażdżyli film, to widzom biografia Michaela Jacksona wyjątkowo przypadła do gustu. Nie inaczej jest nad Wisłą – w sieci dominują zachwyty.

REKLAMA

Film "Michael", który wszedł do polskich kin tydzień temu, wyreżyserował Antoine Fuqua ("Dzień próby") na podstawie scenariusza Johna Logana ("Skyfall"). Biopic opowiada historię Michaela Jacksona od czasów grupy Jackson 5 aż po legendarną solową karierę, ale jedynie do 1988 roku, co wywołało grubą aferę.

W rolę Króla Popu wciela się jego 29-letni bratanek Jaafar Jackson, syn Jermaine'a Jacksona. Surowego ojca Michaela, Joe Jacksona, odgrywa dwukrotnie nominowany do Oscara Colman Domingo, gwiazdor "Euforii". W matkę legendy popu, Katherine Jackson, wciela się natomiast Nia Long ("Agent XXL).

W obsadzie "Michela" znaleźli się również m.in. Laura Harrier ("Spider-Man: Homecoming"), Miles Teller ("Whiplash") oraz debiutujący Juliano Krue Valdi, ktory zagrał muzyka jako dziecko. Na ekranie wśród rodziny Jacksonów zabrakło Janet Jackson. Słynna siostra Michaela Jacksona nie chciała pojawić się w filmie i odrzuciła propozycję.

"Michael" spodobał się Polakom. Ależ kontra do ocen krytyków

Film o Michaelu Jacksonie został zmiażdżony przez krytyków – eksperci zarzucają muzycznej biografii schematyczność, powierzchowność, spłycenie postaci Jacksona oraz pominięcie wszelkich kontrowersyjnych wątków. Padają zarzuty, że "Michael" ma "głębię artykułu z Wikipedii" i bardziej przypomina koncert niż film, ale jednogłośnie chwalony jest Jafaar Jackson, który "stał się" swoim wujkiem.

Podobnie jak w przypadku "Bohemian Rhapsody" o Freddiem Mercurym – nad obydwoma filmami czuwał producent Graham King – widzowie zupełnie nie zgadzają się z krytykami. Do tego stopnia, że ocena od recenzentów na Rotten Tomatoes to zaledwie 38 procent pozytywnych opinii, a od publiki... 97 procent. Do tego film jest kasowym sukcesem – zresztą tak jak przewidywano.

Dalsza część artykułu poniżej.

W Polsce różnica również jest olbrzymia. Obecna nota od krytyków od Filmwebie (na dzień 30 kwietnia) to katastrofalne 4,1/10, a od widzów stabilne 7/10, co oznacza, że – choć pojawiają się również negatywne opinie – większości widzów nad Wisłą "Michael" się spodobał.

"Rewelacja! Przepiękny film. Błagam, niech będzie druga część, bo ta skończyła się zdecydowanie za szybko", "Nie mam pojęcia, skąd wzięły się te wszystkie negatywne opinie 'krytyków', ale to jest po prostu tym, czym biografia muzyczna powinna być", "Może i film jest laurką, ale zwyczajnie mu (Jacksonowi – red.) się to należy!", "Mi tam się podobało – cały film tańczyłam i śpiewałam", "Szkoda że to tylko bardzo malutki wycinek z życia i kariery MJ. Ale WARTO!", "Wybitne widowisko. Wspaniała muzyka i pokazanie, za co Majkel był kochany i uwielbiany" – piszą użytkownicy Filmwebu.

Nawet wśród widzów pojawiają się jednak opinie, że biografia Jacksona jest zbyt "bezpieczna". Można się było jednak spodziewać, że narracja będzie przychylna Królowi Popu – za filmem stoi jego spuścizna Estate of Michael Jackson, a jednym z producentów jest syn artysty, Prince Jackson. Dodajmy, że z powodów prawnych z biografii wyrzucono wątek oskarżeń o molestowanie w 1993 roku i zakończenie trzeba było nakręcić od nowa. Dodajmy, że twórcy nie wykluczają nakręcenia drugiej części.