Tomasz Włosok w filmie Król dopalaczy
"Król dopalaczy" wjeżdża na streaming Fot. materiały prasowe

Lada dzień do streamingu trafi "Król dopalaczy", inspirowany faktami sensacyjny dramat o błyskawicznej karierze młodego przedsiębiorcy, który zbudował kontrowersyjne imperium i stał się "polskim Wilkiem z Wall Street". W głównej roli błyszczy Tomasz Włosok. Już wiadomo, kiedy i gdzie będziemy mogli obejrzeć film w domu.

REKLAMA

"Król dopalaczy", który trafi na Disney+ 10 czerwca, to polski film akcji i dramat sensacyjny inspirowany prawdziwą historią Dawida Bratki – przedsiębiorcy, który pod koniec pierwszej dekady XXI wieku stworzył sieć sklepów z dopalaczami działających na granicy prawa.

O czym jest "Król dopalaczy"? Film z Tomaszem Włosokiem jest inspirowany faktami

Produkcja snuje opowieść o Dawidzie, zwykłym chłopaku, który po odziedziczeniu zadłużonej piekarni próbuje znaleźć sposób na szybki zarobek i utrzymanie rodziny. Bohater bardzo szybko odkrywa lukratywny biznes związany ze sprzedażą substancji, które wówczas nie były jeszcze zakazane przez prawo. W krótkim czasie staje się milionerem i zaczyna prowadzić życie pełne luksusu, imprez, pięknych kobiet i szybkich samochodów.

Sukces ma jednak swoją cenę – Dawid wikła się w niebezpieczne układy z gangsterami oraz ludźmi z najwyższych szczebli władzy, a granica między legalnym biznesem a przestępczością zaczyna się zacierać. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jego drodze pojawia się policjant, którego nie da się przekupić. Rozpoczyna się brutalna gra o władzę, pieniądze i przetrwanie.

W głównych rolach występują Tomasz Włosok ("Zielona granica", niedoceniane "Piosenki o miłości"), Vanessa Aleksander ("The Office PL) oraz Łukasz Simlat ("Rojst'97"). W obsadzie znaleźli się również Agnieszka Grochowska ("Kos"), Janusz Chabior ("Kołysanka"), Jan Frycz ("Ślepnąc od świateł") i Grażyna Szapołowska ("Krótki film o miłości" Krzysztofa Kieślowskiego i zmarłego niedawno Krzysztofa Piesiewicza).

Dalsza część artykułu poniżej.

Film "Król dopalaczy" wyreżyserował Pat Howl, dla którego jest to pełnometrażowy debiut fabularny. Reżyser wspólnie z Katarzyną Samson odpowiada również za scenariuszfilmu, która powstał jako niezależna produkcja finansowana m.in. dzięki crowdinvestingowi.

Produkcja nie spodobała się jednak – mówiąc łagodnie – krytykom i średnio przypadła do gustu widzom (odpowiednio: 3,5/10 oraz 5,1/10 na Filmwebie). "Film klasy Z. Fatalny scenariusz, płaskie postaci, humor z rynsztoka i pogubiona obsada. Ile jeszcze takich (pół)produktów wyda polskie kino 'rozrywkowe'?" – ocenił krytyk Wojciech Tutaj. "Polski Willy Wonka i fabryka dopalaczy. Film chaotyczny, płaski, a najgorsze, że nudny jak flaki z olejem" – stwierdził z kolei Piotr Guszkowski z "Co jest grane".