
Trzyczęściowy dokument "Michael Jackson: Werdykt" wskoczył na pierwsze miejsce najpopularniejszych produkcji Netfliksa w Polsce. Reżyser Nick Green zabiera widzów za kulisy głośnego procesu Króla Popu sprzed 21 lat. Oto 5 wstrząsających rewelacji, które długo zostają w głowie.
Nowy serial dokumentalny Netfliksa pozwala widzom zajrzeć za kulisy głośnego procesu Michaela Jacksona z 2005 roku, w którym wokaliście postawiono 14 zarzutów karnych dotyczących molestowania s*ksualnego 13-letniego Gavina Arvizo.
Do sali sądowej nie wpuszczono kamer, dlatego "Michael Jackson: Werdykt" w reżyserii Nicka Greena rzuca nowe światło na przebieg sądowego postępowania poprzez wywiady z jego kluczowymi postaciami, w tym prokuratorem Ronem Zonenem, adwokatem Markiem Geragosem, kilkoma ławnikami, dziennikarzem Martinem Bashirem, dziennikarką śledczą Diane Dimond oraz kilkoma osobami z najbliższego otoczenia Jacksona, m.in. jego ówczesną rzeczniczką prasową Raymone Bain i dyrektorką ds. bezpieczeństwa Kerry Anderson.
Fani Michaela bombardują dokument negatywnymi ocenami, głównie jedynkami (większość zapewne jeszcze przed sensem). Na IMDb obecna nota to 4,1/10, a na polskim Filmwebie – 2,6/10. "Fani Michaela już dawno wyrobili sobie pozytywną ocenę na temat Króla Popu i kurczowo się jej trzymają, uparcie ignorując wszelkie, do dziś żywe, wątpliwości" – piszemy w naTemat i podkreślamy, że choć Jackson został uniewinniony ze wszystkich zarzutów dotyczących Gavina, to sprawa wcale nie jest jednoznaczna.
Co ujawnił "Michael Jackson: Werdykt" na Netflix?
Poniżej przedstawiamy 5 najbardziej zaskakujących rewelacji z dokumentu "Michael Jackson: Werdykt", które drobiazgowo spisał magazyn Entertainment Weekly.
1. Dziennikarz Martin Bashir był zszokowaniem wyznaniem Jacksona, że dzieli łóżko z dziećmi
Jackson – bohater hitowego fabularnego biopicu, który zadebiutował w kinach w kwietniu – miał nigdy nie podnieść się po oskarżeniach o p*dofilię z 1993 roku. Zawarł wtedy opiewającą na 23 miliony dolarów ugodę pozasądową z 12-letnim Jordanem Chandlerem i jego rodziną, Zdeterminowany, by odzyskać dobre imię, zaprosił do swojej posiadłości Neverland brytyjskiego dziennikarza Martina Bashira, który miał nakręcić o nim dokument. Niestety "Living With Michael Jackson" nie był ocieplającym wizerunek filmem, na jaki liczył.
Bashir (który w 1995 roku przeprowadził słynny wywiad z księżną Dianą) przyznał w dokumencie Netfliksa, że zachowywał się wobec piosenkarza z szacunkiem, aby uzyskać jak najlepszy materiał filmowy i zachęcić Jacksona do odpowiedzi na niewygodne pytania dotyczących wcześniejszych zarzutów o molestowanie. Wraz ze swoją ekipą był jednak "oszołomieni", gdy Król Popu otwarcie przyznał się do dzielenia łóżka z małymi chłopcami.
Bashir wspominał, że pod koniec kręcenia filmu z 2003 roku Jackson zaprosił go do swojej posiadłości Neverland, aby zapoznać go z Gavinem Arvizo, chłopcem, który według artysty miał pokonać raka dzięki jego wsparciu i obecności. Michael nie tylko otwarcie powiedział przed kamerą o spaniu w jednym łóżku, ale wydawał się również potwierdzać podejrzenia dotyczące jego relacji z dziećmi.
– Zdałem sobie sprawę, że mamy coś niezwykle ważnego, ale nie zdawałem sobie sprawy z wagi tej sensacyjnej wiadomości aż do momentu emisji – mówił Bashir w "Michael Jackson: Werdykt". Wybuchła ogromna burza, rodzina Gavina pozwała piosenkarza, a dokument "Living With Michael Jackson" był jednym z kluczowych dowodów prokuratury w procesie w 2005 roku.
Bashir został wezwany jako pierwszy świadek oskarżenia w procesie z 2005 roku. W drugim odcinku wspomina, że był "przerażony" zeznawaniem przeciwko Jacksonowi. Obrona gwiazda niestrudzenie starała się podważyć jego wiarygodność.
2. Michael Jackson miał prosić swojego asystenta o kupowanie dziecięciej p**nografii
Były rzecznik prasowy Jacksona, Vincent Amen, przyznał w "Werdykcie", że początkowo był przekonany o niewinności swojego pracodawcy. W tym przekonaniu utwierdzał go również asystent Jacksona, Frank Tyson, z którym piosenkarz zaprzyjaźnił się, gdy chłopiec miał zaledwie pięć lat.
– Michael był dla Franka jak ojciec. W zasadzie wszystko, czego Michael chciał, Frank musiał zrobić – opowiedział Amen. Podkreślał, że Tyson zaprzeczał, jakoby Jackson miał zachowywać się wobec niego niestosownie.
Z relacji byłego rzecznika prasowego wynika, że podczas policyjnego śledztwa prawa ręka Michaela pozbywała się wszystkich rzeczy pochodzących z posiadłości Neverland. Tyson przekazał wówczas Amenowi torbę wypełnioną różnymi dokumentami i papierami. Amen nagrał wideo, na którym przegląda jej zawartość. Wśród znalezionych przedmiotów znajdował się magazyn dla dorosłych, który zawierał reklamy p**ofilskich filmów. Kilka tytułów do zamówienia pocztą zostało zaznaczonych czarnym markerem.
Amen twierdzi, że gdy zapytał Tysona o materiały z gazety, ten miał odpowiedzieć: "To był po prostu etap, przez który Michael i ja przechodziliśmy". Według relacji Amena asystent Jacksona miał wyznać mu, że Król Popu zaznaczał interesujące go filmy, a on składał zamówienia. Frank Tyson odmówił udziału w dokumencie Netfliksa.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
3. Prawnik Jacksona szukał kompromitujących materiałów o rodzinie, która oskarżyła gwiazdora
Brian Oxman, jeden z obrońców Jacksona, stwierdził, że piosenkarz polecił mu znaleźć "brudy" na rodzinę Arvizo. – Taka jest twoja praca, Brian. Twoim zadaniem jest ustalić, co naprawdę się tutaj wydarzyło. Muszę poznać wszystkie ich sekrety, znaleźć na nich jakiekolwiek haki. Musisz je wywęszyć – miał powiedzieć Jackson.
Jak relacjonuje Oxman, dotarł wówczas do informacji, że rodzina Arvizo wcześniej pozwała sieć sklepów JCPenney po incydencie z pracownikiem ochrony. W jego osobistej (co zaznacza "Werdykt") intepretacji było to jednoznaczne z tym, że Arvizowie chcieli wyłudzić kolejne pieniądze i fałszywie oskarżyć Jacksona.
4. Po śledztwie w 1993 roku przyjaciel powiedział Jacksonowi, aby nigdy nie zbliżał się publicznie do dzieci
W 1993 roku 13-letni Jordan Chandler oskarżył Jacksona o molestowanie. Sprawa skończyła sie wspomnianą ugodą. Po jej zawarciu przyjaciel i biograf Jacksona, J. Randy Taraborrelli, miał udzielić artyście rady.
– To musi być koniec, Mike. Nigdy więcej nie możesz być widywany w towarzystwie dzieci. Nigdy – miał powiedzieć. Jak podkreśla dokument, mimo śledztwa i skandalu z lat 90. Jackson nadal nawiązywał bliskie relacje z dziećmi. Powiedział o nich też owarcie we wspomnianym dokumencie Martina Bashira z 2003 roku.
5. 13-letni Gavin Arvizo był załamany werdyktem
Przyjaciółka rodziny Arvizo, Louise Palanker, wspomniała w dokumencie "Michael Jackson: Werdykt", że Gavin bardzo ciężko przeżył uniewinnienie Jacksona. – Najczęściej powtarzał jedno: "Nie uwierzyli mi". Czuł, że zawiódł – relacjonowała.
Jak zaznaczają twórcy "Michael Jackson: Werdykt", od czasu zakończenia procesu rodzina Arvizo nie wypowiadała się publicznie na temat sprawy.




