Dawid Podsiadło
Dawid Podsiadło w ogniu krytyki. Poszło o teledysk "na błysk" i sceny AI Fot. YouTube / Dawid Podsiadło. Montaż: naTemat

Dawid Podsiadło ma renomę, której może mu pozazdrościć wielu rodzimych artystów. Raczej mało kto spodziewał się po muzyku z Dąbrowy Górniczej, że tak chętnie skorzysta z usług sztucznej inteligencji. AI tylko zaszkodziło teledyskowi do piosenki "na błysk". Biorąc pod uwagę wyzwania, przed jakimi stoi współczesny rynek pracy, oburzone reakcje wiernych słuchaczy są jak najbardziej na miejscu.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja coraz odważniej macza swoje palce w sztuce. Niedawno laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, Olga Tokarczuk, wywołała na polskim podwórku ogromną dyskusję dotyczącą pomocnej natury AI, a reżyser "Taksówkarza" i "Czasu krwawego księżyca", Martin Scorsese, znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak wsparł firmę AI, która w przyszłości może ułatwić mu komponowanie storyboardów do filmów. Jak widzimy, rewolucja AI rozkręca się i to z pośrednim udziałem wielkich nazwisk.

Młodsze pokolenia słusznie obawiają się tego, że w najbliższych latach sztuczna inteligencja utrudni im poruszanie się po rynku pracy. Milenialsi i zetki – widząc, jak wielu dużych twórców popiera korzystanie z GenAI (nawet ograniczone do minimum) – zaostrzają swoją retorykę względem technologicznych nowinek. Jako przykład zmiany nastrojów mogą posłużyć komentarze zamieszczone przez internautów pod nowym teledyskiem Dawida Podsiadły.

Dawid Podsiadło użył AI w teledysku do "na błysk". Ariana Grande lepiej nawiązała do "Zakochanego bez pamięci"

Przed premierą zapowiedzianego na jesień piątego albumu studyjnego Dawid Podsiadło pochwalił się w sieci wideoklipem do drugiego singla promującego nadchodzącą płytę. W teledysku do utworu "na błysk" popularny piosenkarz poszedł w ślady Ariany Grande, która produkując filmik do piosenki "we can’t be friends (wait for your love)", inspirowała się komediodramatem science fiction "Zakochany bez pamięci". Kadry u "małomiasteczkowego" autora również przywodzą na myśl sceny żywcem wyjęte z niezapomnianego filmu Michela Gondry'ego z 2004 roku.

Podczas krótkiego seansu teledysku "na błysk" czujne oko momentalnie wychwyci pewne nieścisłości typowe dla "sztuki" wychodzącej spod pędzla AI – jeden pies zamienia się w dwa psy, betonowe Al. Jerozolimskie na wysokości ul. Kruczej w sekundę porastają drzewa, a przechodnie magicznie znikają na pasach. Za produkcję niezbyt ładnych scenek AI, których nie zdołało uratować stylowe ziarno, odpowiedzialne było AiVisioLab. Nad ich supervisingiem, kreacją i realizacją pieczę trzymali Ania Kowalewska oraz Alek Kropidłowski.

Dalsza część artykułu poniżej.

Teledysk "na błysk" traktuje o wspomnieniach, które niekiedy potrafią być mgliste i tak niejasne jak gorączkowe sny, niemniej Ariana Grande udowodniła, że taką oniryczną otoczkę można osiągnąć bez użycia AI. Nie można winić sporej części fanów Dawida Podsiadły za to, że jest rozczarowana swoim idolem.

"Dziś używasz AI w produkcji teledysku, a jutro AI będzie śpiewać za ciebie, Dawid. Kręcisz bat na samego siebie i innych artystów"; "Nie spodziewałem się takiego zawodu po Dawidzie"; "Nie wierzę, że dożyłam czasów, gdzie topowy artysta, z wielkim budżetem, [...] będzie używał AI"; "Strasznie żałuję, że kupiłam bilet na koncert. Już po prostu odechciało mi się iść" – czytamy w komentarzach na YouTube.