
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 startują już dziś. By lepiej poczuć sportową rywalizację (niestety bez udziału polskiej reprezentacji), warto sięgnąć po sprawdzony film znad Wisły. "Piłkarski poker" z Januszem Gajosem to klasyka, którą mamy na wyciągnięcie ręki.
W czwartek, 11 czerwca, w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych ruszają Mistrzostwa Świata FIFA 2026, w których o tytuł najlepszego z najlepszych powalczy aż 48 drużyn narodowych. Mundial rozpocznie się od spotkania Meksyku z Republiką Południowej Afryki. Na poprzedzającej je ceremonii otwarcia usłyszymy m.in. Shakirę, Tylę, Alejandro Fernándeza i Belindę.
Przegrany mecz ze Szwecją pokrzyżował plany Polsce. Naszej reprezentacji nie zobaczymy na mundialu. Aby poziom ekscytacji wywoływany świętem sportu tak szybko nie opadł, przygotowaliśmy dla kinomanów perłę streamingu. Piłka nożna gra w niej pierwsze skrzypce, a Janusz Gajos błyszczy jako arbiter.
Mundial startuje, pora na film "Piłkarski poker" z Januszem Gajosem. Netflix wiedział, co robi
"Piłkarski poker" w reżyserii Janusza Zaorskiego – twórcy nagrodzonej Srebrnym Niedźwiedziem "Matki Królów" i laureata Srebrnego Lamparta, czyli "Pokoju z widokiem na morze" – śledzi losy Jana Laguny, sędziego piłkarskiego, który popada w alkoholizm, gdy dowiaduje się, że jego żona i prezes klubu Powiśle Warszawa nim manipulują. Nie mogąc pogodzić się ze zdradą, mężczyzna wraz z kolegami z dawnej drużyny postanawia namieszać w wynikach ostatniej kolejki I ligi i tym samym sięgnąć po pokaźną sumę.
Głównego bohatera komedii sensacyjnej wciągają intrygi skorumpowanych klubów. Zastraszany i szantażowany zostaje postawiony w sytuacji, w której będzie musiał wybrać między złem a dobrem.
Pomimo upływu prawie czterech dekad "Piłkarskiego pokera" wciąż ogląda się z wielkim zaaferowaniem, gdyż wiernie komentuje nawet obecną rzeczywistość. Zaorski traktuje o moralności – jej upadku i niejednoznacznym charakterze – a także o próbie dokonania właściwego wyboru. Drugie dno pozwoliła wydobyć z filmu znakomita kreacja Janusza Gajosa. Charyzmatyczny gwiazdor "Czterech pancernych i psa" stworzył przed kamerą tragikomiczny portret człowieka, który próbuje zachować godność w świecie pozbawionym skrupułów.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W obsadzie kultowego tytułu z 1988 roku znaleźli się też: Małgorzata Pieczyńska ("Wierna rzeka"), Marian Opania ("Człowiek z żelaza"), Jan Englert ("Dusze stracone"), Olaf Lubaszenko ("Chłopaki nie płaczą"), Edward Linde-Lubaszenko ("Sztos"), Mariusz Dmochowski ("Lalka"), Adrianna Biedrzyńska ("Dekalog IV") oraz Mariusz Benoit ("Przed odlotem").
Swego czasu Netflix zrobił niespodziankę Polakom, zasypując swoją bibliotekę pierwszoligowymi filmami prosto z rodzimego podwórka. "Piłkarskiemu pokerowi" towarzyszą tam m.in. "Noce i dnie" Jerzego Antczaka, "Dzień świra" Marka Koterskiego, "Vabank" Juliusza Machulskiego, "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" Stanisława Barei, "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego i "Kogel-mogel" Romana Załuskiego.




