
Finał czwartego sezonu "Stamtąd" nie brał jeńców. Twórcy horrorowego hitu zafundowali widzom jeden z najmroczniejszych odcinków w historii serialu. Mieszkańcy przeklętego miasteczka Fromville w końcu postanawiają przejąć inicjatywę i uderzyć w samo źródło koszmaru, ale ich desperacki plan kończy się tragedią. Giną ważni bohaterowie, los kolejnej postaci jest niepewny, a zakończenie zapowiada bezlitosne zakończenie całej historii.
Uwaga! Tekst zawiera spoilery dotyczące 10. odcinka 4. sezonu serialu "Stamtąd".
Już sam tytuł finału czwartego sezonu "Stamtąd", "If a Tree Falls in the Forest...", wskazuje głównego bohatera. To słynne Drzewo Butelek. Tabitha (Catalina Sandino Moreno) i Jade (David Alpay) wierzą, że odnalezienie oraz wydobycie kości dzieci ukrytych pod tajemniczym drzewem może przełamać klątwę ciążącą nad miasteczkiem Fromville. Mieszkańcy wspólnie decydują się je usunąć.
Niestety szybko okazuje się, że Drzewo Butelek pełniło znacznie ważniejszą funkcję, niż sądzono. Po jego usunięciu komora pod ziemią przestaje być chroniona, a nad miasteczkiem dochodzi do zaćmienia. W środku dnia zapada całkowita ciemność, co oznacza, że potwory mogą swobodnie wyjść na powierzchnię i rozpocząć polowanie na mieszkańców.
Jade próbuje poświęcić własne życie, by Tabitha zdołała uciec z kośćmi, jednak plan kończy się katastrofą. Oboje zostają uwięzieni w tunelach i tylko dzięki Boydowi, Ellisowi oraz Fatimie udaje się ich odnaleźć.
Kto zginął w finale 4. sezonu "Stamtąd"?
Jednym z największych zaskoczeń finału czwartego sezonu "Stamtąd" jest śmierć aż dwojga bohaterów z głównej obsady. Pierwszą ofiarą zostaje Elgin (Nathan D. Simmons). Mężczyzna znajduje stare zdjęcie z nastolatką podobną do Sophii (Julia Doyle) i pokazuje je dziewczynie, nie zdając sobie sprawy, że fotografia rzeczywiście ukazuje ją sprzed lat.
Wtedy Sophia, która tak naprawdę jest Człowiekiem w Żółci, wyjawia mu prawdę – może przejmować ciała osób, które zmarły w miasteczku. Proponuje Elginowi układ. Obiecuje, że pomoże mu wrócić do domu, jeśli stanie po jej stronie, przekonując, że mieszkańcy są już "blisko końca". Elgin odrzuca jej propozycję, a chwilę później zaczyna krwawić z oczu i ust, po czym umiera. Sophia/Człowiek w Żółci każe Clarze (Katerina Bakolias) ukryć jego ciało i wypowiada złowieszcze słowa: "Teraz podpalam zapałkę i patrzę, jak wszystko płonie".
Równie dramatyczne wydarzenia rozgrywają się w klinice. Fatalny stan Fatimy (Pegah Ghafoori) jeszcze bardziej się pogarsza po wypiciu tajemniczej mikstury przygotowanej na polecenie Człowieka w Żółci. Kobieta ma wizję uśmiechniętego Smiley'a, który wchodzi do budynku. Okazuje się, że to wcale nie był sen – potwór rzeczywiście pojawia się w klinice i brutalnie rani Marielle (Kaelen Ohm). Mimo reanimacji kobieta umiera.
Oprócz śmierci dwojga bohaterów finał pozostawia także wielki znak zapytania nad losem Fatimy. Najpierw nieludzkim rykiem odstrasza Smileya w klinice. Później, uciekając przez tunele wraz z Boydem (gwiazda "Zagubionych" Harold Perrineau), Ellisem (Corteon Moore), Tabithą i Jade'em, bohaterka – która wcześniej urodziła wspomnianego potwora – w końcu uświadamia sobie, co od dawna się z nią działo.
Prosi męża i przyjaciół, by pamiętali, kim była, a chwilę później zamienia się w jednego z nocnych potworów. Przemawiając w ich własnym języku, powstrzymuje ścigające grupę kreatury i daje pozostałym czas na ucieczkę. Nie wiadomo jednak, czy oznacza to definitywną śmierć Fatimy, czy jedynie tymczasową przemianę, nad którą będzie miała kontrolę.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Finał 4. sezonu "Stamtąd" zapowiada brutalny ostatni sezon
Równolegle pogłębia się obłęd Henry'ego (Robert Joy). Mężczyzna coraz mocniej wierzy, że całe miasteczko Fromville jest jedynie iluzją. Gdy znajduje broń, postanawia zastrzelić Victora (Scott McCord), przekonany, że dzięki temu uwolni syna. Do tragedii ostatecznie nie dochodzi tylko dlatego, że mały Ethan (Simon Webster) w ostatniej chwili odwraca uwagę Henry'ego, a Victor obezwładnia ojca.
W finale Sophia, czyli Człowiek w Żółci, robi jeszcze jedną rzecz, która może wywołać piekło we Fromville. Po kryjomu zbiera wszystkie talizmany chroniące domy przed potworami, a następnie wrzuca je do wydrążonego drzewa głęboko w lesie, pozbawiając mieszkańców ich jedynej skutecznej ochrony. Na końcu spotyka Chłopca w Bieli, który mówi jej: "Tym razem przegrasz". Sophia nie traci rezonu i odpowiada jedynie: "Zobaczymy".
Usunięcie Drzewa Butelek, śmierć Elgina i Marielle, przemiana Fatimy oraz utrata wszystkich talizmanów sprawiają, że mieszkańcy Fromville znajdują się w iście tragicznym położeniu. Odpowiedzi wciąż jest niewiele, za to tajemnic jeszcze więcej. A przypomnijmy, że przed nami już tylko jeden sezon. Miejmy nadzieję, że twórcy zaczną wreszcie łączyć wszystkie elementy tej dziwacznej układanki w spójną całość. Na razie pozostają nam seriale podobne do "Stamtąd".




