
Minęło pół roku, a to oznacza jedno: czas na filmowe podsumowanie. Które produkcje nas zachwyciły? Wybrałyśmy siedem filmów – pięć zagranicznych i dwa polskie – które zaspokoiły naszą miłość do kina i udowodniły, że kluczem do sukcesu jest oryginalność.
Obsesja
Curry Barker nakręcił niskobudżetowy horror, zupełnie nie spodziewając się wyjścia poza niszę. "Obsesja" snuje niepokojącą opowieść z gatunku "uważaj, czego sobie życzysz", która (zgodnie z jedną interpretacją) traktuje o cielesnej autonomii. Na dużym ekranie możemy podziwiać narodziny gwiazdy, Inde Navarrette, której rewelacyjny występ należy traktować w kategorii "doliny niesamowitości" (oryg. uncanny valley).
Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej
Najlepszy polski film 2026 roku do tej pory, czyli "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", to kameralna, zachwycająca autentyzmem opowieść o czworgu rodzeństwa u progu dorosłości. Jana, Franek, Benek i Nastka próbują się w niej odnaleźć, co niestety (jak dobrze wiemy) łatwe nie jest. Pełnometrażowy debiut Emi Buchwald jest kinem czułym i bezpretensjonalnym, którego nad Wisłą prawie się nie robi.
Wartość sentymentalna
Po "tryptyku z Oslo" – dramatach "Reprise. Od początku raz jeszcze", "Oslo, 31 sierpnia" i "Najgorszy człowiek na świecie" – Joachim Trier postanowił w swoim kolejnym pełnometrażowym dziele poświęcić się tematyce traumy pokoleniowej, sztuki imitującej życie i przeszłości, która w jego kamerze staje się domem pamiętającym wszystkie dobre i złe chwile swoich dawnych mieszkańców. Znakomity popis Stellana Skarsgårda ("Andor"), Renate Reinsve ("Backrooms. Bez wyjścia") i Elle Fanning ("Margo jest spłukana").
Hamnet
"Hamneta" trudno opisać słowami. Na pierwszym planie mamy historię rodziny Williama Szekspira (opartą na powieści Maggie O'Farrell), ale to, co najważniejsze, dzieje się pod spodem. Rodzinna tragedia staje się przyczynkiem do rozważań o stracie, żałobie, poczuciu winy oraz granicach między rzeczywistością a sztuką. Chloé Zhao, laureatka Oscara za "Nomadland", podlewa całość charakterystycznymi dla swojej twórczości oniryzmem i poetyckością.
Wszystko w tym filmie jest piękne: zdjęcia Łukasza Żala, muzyka Maxa Richtera, scenografia i kostiumy. Nie byłoby jednak tak poruszającego efektu, gdyby nie rewelacyjna obsada na czele ze zjawiskową, nagrodzoną Oscarem Jessie Buckley ("Córka") i doskonałym Paulem Mescalem ("Aftersun"). Choć dla niektórych fakt, że "Hamnet" tak bezwstydnie wyciska łzy, jest wadą, dla mnie stanowi ogromną zaletę. Dzieło Zhao to prawdziwe katharsis.
Dalsza częsć artykułu poniżej.
Zobacz także
Ojczyzna
Paweł Pawlikowski ("Zimna wojna") zamyka monochromatyczną powojenną trylogię dramatem "Ojczyzna", który pochyla się nad wątkiem powrotu laureata literackiej Nagrody Nobla, Thomasa Manna, do Niemczech. Z ujęć znakomitego Łukasza Żala wylewa się prawdziwa nostalgia, a równie świetna Sandra Hüller ("Strefa interesów") staje się naszą przewodniczką po drogach usłanych żałobą, poczuciem winy i niepewną przyszłością. Potencjalny kandydat do Oscara jest swoistą kontemplacją, którą należy obierać warstwa po warstwie.
Sprawiedliwość owiec
Historia owiec, które rozwiązują zagadkę śmierci swojego właściciela, może brzmieć jak żart, ale "Sprawiedliwość owiec" w reżyserii Kyle'a Baldy'ego ("Minionki"), na podstawie scenariusza Craiga Mazina ("Czarnobyl"), bynajmniej nim nie jest. Przeurocza komedia kryminalna wie, jak rozśmieszyć i wywołać łzy bez uczucia krindżu. To empatyczna, poruszająca i zaskakująco mądra perełka z gwiazdorską obsadą z Hugh Jackmanem na czele, która w przyszłości może być wymieniana jako mistrzostwo kina familijnego obok "Paddingtona 2".
Projekt Hail Mary
Blockbuster z duszą? "Projekt Hail Mary" o wysłanym w kosmos naukowcu, który ma uratować ludzkość, udowadnia, że jedno nie wyklucza drugiego. Ekranizacja powieści Andy'ego Weira to czysta frajda w oldschoolowym stylu i trzymająca w napięciu kinowa przygoda dla widza w każdym wieku. Hit sci-fi Phila Lorda i Christophera Millera, scenarzystów "Spider-Mana: Poprzez multiwersum", jest wizualną perłą, która zachwyca efektami, ale jednocześnie porusza relacją granego przez Ryana Goslinga ("Barbie") Rylanda Grace'a z kosmitą Rockym (James Ortiz). Ponad 680 milionów dolarów w kasie to najlepszy dowód na to, że publika łaknie oryginalnych historii.




